Czy Shuri może zostać oficjalną księżniczką Disneya?


Nie sposób zaprzeczyć, że Shuri, czyli młodsza siostra T’Challa z "Czarnej Pantery", jaśniała na ekranie stając się jedną z ciekawszych damskich postaci w MCU. Jak większość z nas doskonale wie Marvel należy do Disneya, więc czy istnieje szansa, by księżniczka Wakandy mogła zostać uznana za oficjalną Księżniczkę Disneya?

Ostatnio trafiłam na kilka artykułów (zarówno polskich, jak i amerykańskich), które ogłosiły Shuri oficjalną Księżniczką Disneya. Nie wiem, skąd czerpią swoje informację, bo nie znalazłam oficjalnego potwierdzenia, dlatego zaliczę to jako kolejny fake news. Wiem, że w tym momencie łamię serce nie jednej dziewczynki, która chciałaby, aby Shuri została uznana oficjalnie za księżniczkę, ale szanse na to są w najlepszy razie marne. Oczywiście nie mam w sobie ani kropli krwi Walta Disneya (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), ani nie jestem ich oficjalnym rzecznikiem, jednak jestem przekonana, że Shuri nie zostanie oficjalną Księżniczką Disneya. Przynajmniej nie ma na to szans, dopóki obowiązują aktualne zasady i wymogi zostania jedną z Disney Princess. I nawet nie chodzi o to, że jest bohaterką filmu spod logo Marvela, a nie Disneya, bo to jeszcze dałoby się obejść, jak w przypadku Meridy pochodzącej od Pixara. Problem leży gdzie indziej.



Zacznijmy od podstaw, czyli kim są Oficjalne Księżniczki Disneya? W skrócie są nimi bohaterki, które spełniły wymogi i zostały oficjalnie koronowane, a dzięki temu zostały wciągnięte do serii Disney Princess. Chcecie sprawdzić, czy Shuri spełnia te kryteria? Proszę bardzo!
Czy bohaterka jest człowiekiem? Tak, zdecydowanie jest, więc lecimy dalej.
Czy jest głównym bohaterem animacji? Nie i nie. Nie jest ani główną bohaterką, ani nie występuje w animacji, więc możemy sobie odpuścić dalsze sprawdzanie.

Głównym problemem jest tutaj głównie fakt, że Shuri dostała swoją ludzką oficjalną odsłonę -  Letitię Wright. Podobny problem był z księżniczką Giselle z "Zaczarowanej", która teoretycznie spełniała wszystkie wymogi, by zostać wciągnięta do franszczyzny, jednak została odrzucona, ponieważ jej odsłonę w prawdziwym świecie odgrywała Amy Adams.
Widzicie w świecie Disneya i oficjalnych księżniczek istnieje coś takiego, jak oficjalna koronacja na księżniczkę. W czasie uroczystości pojawiają się wszystkie wcześniej koronowane księżniczki, by powitać w swoim gronie tę nową i oficjalnie wcisnąć jej koronę na głowę, a później wspólnie spacerują po parku rozrywki. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Disney ukoronował Letitię Wright i kazał jej do końca życia biegać po parku, ku uciesze turystów. Po pierwsze dlatego, że Letita jest aktorką większego formatu, po drugie nie będzie Disneya na to stać, a po trzecie ona kiedyś się zestarzeje, a jak powszechnie wiadomo księżniczki Disneya są wiecznie młode i nieśmiertelne. Pomyślcie tylko o Śnieżce, która zadebiutowała na ekranie 81 lat temu i jak się trzyma!

Oto wszystkie oficjalne Księżniczki Disneya.

Wynika z tego, że Shuri jest w takim samym stopniu księżniczką Disneya, jak Thor jest królewiczem Disneya, czyli w zasadzie żadną. Chyba że uznajecie również Leię z "Gwiezdnych Wojen" za disneyowską księżniczkę. Niemniej osobiście uważam, że nie ma co płakać. Shuri jest świetną marvelowską księżniczką i nie trzeba na siłę ją wpychać do Disneylandów, bo i po co? Na moje oko znacznie bardziej poszkodowane są Kida, Meg, czy wspomniana wcześniej Giselle.

Ps. Gdyby ktoś mnie pytał chętnie zobaczyłabym linię księżniczek (i księciuniów) Marvela, choćby po to, żeby zobaczyć w takiej roli Lokiego. Tak tylko mówię...