Niezwykła 13-tka, czyli seriale z supermocami!

Seriale Marvela i DC Comics

Uwielbiam produkcje, których głównymi bohaterami są osoby obdarzone niezwykłymi zdolnościami. Zawsze jest ich dla mnie za mało i chciałabym móc obejrzeć kolejne tytuły. Może Wy również ich poszukujecie i ta lista spadnie Wam z nieba? Pamiętajcie tylko, że jest zasadnicza różnica między serialami o superbohaterach, a tymi z supermocami, bo te niezwykłe zdolności można spożytkować w różny sposób. Zresztą sami się przekonajcie, jak różnorodne potrafią być takie produkcje. 


Zdecydowanie to jeden z moich ulubionych seriali. W "Heroes" mamy do czynienia ze zwykłymi ludźmi, którzy niespodziewanie odkryli u siebie niezwykłe zdolności. Serial jest cudownie niezwykły nie tylko dzięki rozbiciu czterech sezonów na pięć volumów oraz wykreowania niezliczonej liczby dość niezwykłych zdolności, ale również dzięki iście komiksowej oprawie całości. Przejdę jednak do opisania pokrótce volumów. Pierwszy Genesis opiera się głównie na przedstawieniu bohaterów oraz ich próbach ocalenia świata. Volume II Pokolenia koncentruje się na rodzicach naszych głównych bohaterów i ich powiązaniu z Firmą. Trójka, czyli Złoczyńcy dotyczy dokładnie tego, na co wskazuje nazwa. IV Uciekinierzy wybiega trochę bardziej w przyszłość, ale nie będę Wam zdradzała szczegółów. Dodatkowo mamy volume V o uroczej nazwie Odkupienie. Niestety poza nazwą nie ma w nim nic dobrego, bo to rewelacyjny przykład, jak można zepsuć wspaniały serial okropnym końcem, dlatego jeśli go olejecie to nic się nie stanie. Oczywiście wszystkie volumy są ze sobą powiązane i opowiadają spójną historię, ale piątka naprawdę nie jest istotna. Za to sam serial gorąco polecam.


Po latach po zakończeniu emisji "Heroesi" doczekali się kontynuacji. Warto na wstępnie zaznaczyć, że w pierwszej kolejności należy obejrzeć sześć kilkuminutowych odcinków "Heroes Reborn Dark Matters", które łączą starą serię z nową, a dopiero po tym sięgnąć po "Heroes Reborn". Niemniej i tak spodziewajcie się ogromnego WTF?!, ponieważ w pierwszych odcinkach wszystko, co znacie i rozumiecie zostało podważone. Nic nie trzyma się kupy, a wy najprawdopodobniej będziecie zadawać sobie pytanie, czy scenarzyści aby na pewno oglądali oryginalną serię. Nie martwcie się jednak, bo w późniejszych odcinkach jest lepiej i to uczucie znika. A o czym jest? Tego nie powiem, sami musicie się przekonać (albo przeczytać wpis na ten temat, który podlinkowałam w tytule).

"Powers" przenosi nas do świata, w którym ewolucja poszła naprzód, dzięki czemu ludzie zyskali niezwykłe zdolności. Cała akcja dzieje się mniej więcej w naszych czasach, jednak w alternatywnej rzeczywistości, w której bohaterami komiksów nie są fikcyjne postacie, lecz żywi ludzie. Wśród nich znajdują się zarówno bohaterowie, jak i przestępcy, a obie te grupy żyją wśród zwykłych ludzi, którzy również chcą być Powersami i próbują naprawdę szalonych rzeczy, by obudzić w sobie moc. Muszę przyznać, że serial ma dość skomplikowaną fabułę, wiele wątków i licznych bohaterów. Jest wulgarny i zdecydowanie nie dla dzieci, a jednak ma w sobie jakiś geekowski urok. Przy okazji warto wspomnieć, że "Powers" jest serialem PlayStation Network powstałym na bazie komiksu Marvela.



My Hero Academia

"Boku no Hero Academia" polecało mi mnóstwo osób. Muszę przyznać, że to całkiem ciekawe anime i bardzo spodobał mi się pomysł pozornie tak podobny do tego, który możemy zobaczyć w "Powers". Tu również ewolucja poszła na przód, jednak w tym świecie niemal wszyscy ludzie zaczęli się rodzić z supermocami. Jak wspomniałam niemal, bo główny bohater jest normalny i strasznie przez to cierpi, ponieważ jego największym marzeniem było zostanie Superbohaterem (w ich świecie to normalny zawód). W końcu jednak znajduje sposób, by wstąpić do elitarnej szkoły, która uczy szlifowania swoich zdolności i ratowania świata. Daję okejkę.


Seriale o superbohaterach


Misfits: Wyklęci

„Wyklęci” zrywają ze staromodnym (#smuteczek) wizerunkiem superbohaterów rodem z komiksów. Głównymi bohaterami serialu (a przynajmniej jego pierwszych sezonów) jest 5 nastolatków, rozpoczynających swoje prace społeczne w Centrum Kultury. W czasie ich pierwszego dnia „pracy”, w Anglii szaleje dziwna burza, podczas której zostają rażeni piorunem. Efektem tego zostają obdarzeni niezwykłymi zdolnościami. Działa to mniej więcej tak, jak ugryzienie radioaktywnego pająka. Nowe moce są tak nietypowe, jak ich właściciele. Podobno serial ma fanów, ale Gosiarella zdecydowanie się do nich nie zalicza. Na moje oko błędy w scenariuszu są niemal równie przerażające, jak Ci mali psychopaci, którzy robią za głównych bohaterów. 

Haven jest małym miasteczkiem, którego mieszkańcy nie przepadają za obcymi. Mają ku temu dobre powody, ponieważ są dość niezwykli. Część mieszkańców od pokoleń jest obdarzona pewnymi darami, a raczej przekleństwem, które nazywa się Kłopotami - trzeba przyznać, że to dość niecodzienne podejście do super mocy, ale trudno się dziwić, skoro u nich powodują głównie kłopoty. Co ciekawe Kłopoty czasami są, czasami ich nie ma, a czasami trzeba je aktywować. I chociaż serial jest dość przeciętny, a bohaterowie odrobinę irytujący, to trzeba przyznać, że twórcom wyobraźni nie brakło i moce bywają zdumiewające np. moje ulubione to moc spełniania życzeń i przeżywania swoich snów.


Gdzie pachną stokrotki

W "Gdzie pachną stokrotki" mamy jedynie jednego bohatera, u którego możemy zdiagnozować niezwykłą moc. Ned jest cukiernikiem, którego wypieki są przepyszne! Jego sekretnym składnikiem są zgniłe owoce, które powróciły do życia dzięki jego dotykowi. Zresztą nie tylko one, bo ludzi też. Widzicie, Ned dorabia sobie pomagając policji. Jego rola polega na chwilowym ożywianiu ofiar i uzyskiwaniu od nich imion ich morderców. Pewnego dnia w ten sposób trafia na swoją dawną miłość, Charlotte. Chociaż z tą 'dawną' można byłoby się spierać, bo uczucie zdecydowanie nie wygasło. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że Ned nie może jej NIGDY i pod żadnym warunkiem dotknąć, bo wtedy dziewczyna umrze już na zawsze. Muszę przyznać, że choć akcji nie ma tu dużo, to serial jest bardzo przyjemny w odbiorze. Daję okejkę.

The Tomorrow People

Człowiek ponownie zaczyna ewoluować. Tym razem Matka Natura do podstawowej receptury homo sapiens dodała zdolność teleportacji, telekinezy i telepatii, u wyjątkowych osobników pojawia się również zdolność czasowstrzymywacza (nie mamy do czynienia z innymi mocami w tym serialu). Za to wszyscy dostali w bonusie blokadę zabijania (właściwie to całkiem przydatne, jeśli Matka Natura chce by Ziemia nie została zdewastowana przez coraz to gorsze bronie.). Teoretycznie homo sapiens nie zdaje sobie sprawy z tego, że żyją wśród nich przedstawiciele nowego szczebla ewolucji. Napisałam teoretycznie, bo istnieje pewna grupa uświadomionych ludzi, która pracuje w organizacji Ultra. Zadaniem Ultry jest… właściwie nie mam pojęcia co jest ich zadaniem, bo są niesamowicie niekonsekwentni. Jednak przez większość czasu kombinują, jakby tu zniszczyć/wybić/wyłapać najbardziej nieszkodliwy gatunek ssaków, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi. Tak, to ma tyle sensu, że aż wcale, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że na tym wady się nie kończą. Łatwiej byłoby mi napisać, co jest w nim dobrego - Spoiler: NIC. Nie polecam.

Seriale z niezwykłymi zdolnościami




Flash

Wybuch w S.T.A.R. Labs miał poważne konsekwencje. Zmienił część ludzi w metaludzi, czyli osoby obdarzone niezwykłymi zdolnościami. Jednym z nich jest Barry Allen, który stał się najszybszym człowiekiem na Ziemi i najwyraźniej jedynym meta człowiekiem w całym Central City, który postanawia walczyć po stronie dobra. Choć "Flash" jest spin-offem "Arrow" to wyjątkowo nie widzę potrzeby, by oglądać oba seriale - wystarczy Wam Flash, który jak na adaptację komiksów od DC Comics jest całkiem interesujący.


DC's Legends of Tomorrow 

"DC's Legends of Tomorrow" jest zdecydowanie mniej udane od Flasha, chociaż zapowiadało się znacznie lepiej. Akcja skupia się na próbach powstrzymania nieśmiertelnego złoczyńcy Vandala, który w 2166 roku podbił świat i zdziesiątkował ludzkość. Wśród jego ofiar była między innymi rodzina Ripa Huntera, który jako żądny zemsty Władca Czasu ma możliwość cofnąć się w czasie oraz skompletować 'elitarną' drużynę, by ta pomogła mu powstrzymać podłego oprycha. Niestety w misji zabicia nieśmiertelnego przeciwnika przeszkadzają im pozostali Władcy Czasu, którzy bardzo nie lubią, gdy ktoś stara się zmienić przeszłość/przyszłość. Ogólnie serial dość mocno mnie do siebie zraził i zdecydowanie nie polecam jego oglądania. 

Agenci T.A.R.C.Z.Y.

"Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D." to jak sama nazwa wskazuje serial sygnowany znaczkiem Marvela, co samo w sobie gwarantuje jakość. Ta konkretna produkcja zabiera nas do świata, który znamy z filmowych Avengersów.  Agent Tarczy Phil Coulson tworzy małą grupę, której celem jest nie tylko walka z Hydrą, ale również odnajdywanie i zajmowanie się osobami obdarzonymi niezwykłymi zdolnościami.


Jessica Jones

Jessica Jones w niczym nie przypomina superbohaterki. Jest wulgarna, destrukcyjna, nie przepada za ludźmi, a pomagać im owszem może, ale za godziwą zapłatą - w końcu prywatny detektyw nie pracuje za darmo. Chociaż nie wiem, jak zdesperowanym trzeba być, by zapukać do wybitych drzwi Jessici. Dziewczynę poza niezwykle podłym charakterem wyróżnia jeszcze niezwykła siła. Muszę przyznać, że mimo znacznie cięższego klimatu, niż zazwyczaj u Marvela, serial jest naprawdę dobry i godny polecenia. 


Luke Cage

Po debiucie w "Jessica Jones" Luce dostał swój własny serial. Jestem dopiero w trakcie oglądania pierwszych odcinków (na razie mnie nie zachwyciły), dlatego posłużę się oficjalnym opisem: "Główny bohater w trakcie nieudanego eksperymentu zyskuje nadzwyczajną siłę i niezniszczalną skórę. Staje się zbiegiem, który próbuje odbudować swoje życie w Harlemie. Jednak musi się zmierzyć ze swoją przeszłością i stanąć do walki o swoje miasto". 


Seriale Marvela i DC


Wierze, że ta lista trzynastu seriali o ludziach obdarzonych niezwykłymi zdolnościami, przyda się Wam i każdy znajdzie na niej coś dla siebie. W końcu mamy na niej zarówno produkcje o superbohaterach od Marvela i DC Comics, jak i o ludziach z supermocami, którym bardzo daleko do czynienia heroicznych rzeczy. Mamy światy, w których superbohaterowie są pożądani i wszyscy im zazdroszczą ich talentów, jak i te, w których nowa generacja ludzi musi skrywać swoje talenty przed światem. Różnorodność w takiej tematyce jest wręcz zaskakująca!

Ps. Okey, dzieciaczki! Teraz Wasza kolej: Co dopisalibyście do powyższej listy? Co już znacie, lubicie i nie lubicie?
Ps2. Z czym chcielibyście kolejną listę?
Ps3. Mikołajowy wpis będzie w piątek! A w międzyczasie zajrzyjcie na Gosiarellowego Facebooka, jeśli chcecie zgarnąć Gosiarellowy kubek od Mikołaja!