Nadciąga październik a wraz z nim premiery książkowe!


Październik zawsze traktuję, jako jedno długie święto książki i nie dziwcie się, bo to wtedy organizowane są Krakowskie Targi Książki, na których mam nadzieję się spotkamy! W okolicach targów pojawia się również wiele fantastycznych premier, a tych, których nie można przegapić, podrzucam Wam!  



 Shelley Parker-Chan - Ta, która stała się Słońcem

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Data: 26 października


Zemsta nic nie zmienia. To, co utracone, pozostanie stracone na zawsze.

Przepowiedziano jej nicość. Miała umrzeć z głodu w pyle rolniczej prowincji, zapomnianej przez bogów i ludzi. Jednak żar przepełniający jej duszę, niepowstrzymane pragnienie życia, popchnęły ją do walki. Skryła się za imieniem zmarłego brata i mając nadzieję, że Niebiosa nie zauważyły oszustwa, ruszyła spełniać jego przeznaczenie. Przeznaczenie pełne bólu i wielkości. I choć wielkość przypadnie imieniu Zhu Chongba, to cały ból będzie musiała znieść osoba ukryta w skórze młodego mężczyzny.

Oto historia, w której "wielkość" może oznaczać cokolwiek a drogi do niej pełne są cierpienia, złamanych ślubów i wyborów, których nikt nie powinien dokonywać. Nie ma jednak ceny, której Zhu nie zapłaci za nakarmienie ognia który w niej płonie - dzikiej, nieokiełznanej żądzy życia.


Sue Lynn Tan - Córka Bogini Księżyca

Wydawnictwo: Young

Data: 28 października


Urzekające fantasy inspirowane legendą o Chang'e, chińskiej bogini księżyca.

Dorastająca na Księżycu Xingyin przywykła do samotności. Nie wie, że jest ukrywana przed Niebiańskim Cesarzem, który skazał jej matkę za kradzież eliksiru nieśmiertelności. Kiedy jednak magia Xingyin zostaje wykryta, dziewczyna musi uciekać z domu.

Trafia do Niebiańskiego Królestwa, krainy cudów i tajemnic. Ukrywając swoją tożsamość, korzysta z okazji, by uczyć się u boku syna cesarza. Opanowuje łucznictwo i magię, a między nią a księciem rozkwita uczucie.

Aby ocalić matkę, Xingyin wyrusza na niebezpieczną wyprawę, stawiając czoła legendarnym stworzeniom i okrutnym wrogom. Ale kiedy dochodzi do zdrady, a zakazana magia zagraża królestwu, Xingyin musi rzucić wyzwanie samemu Niebiańskiemu Cesarzowi.


 Blake Olivie - The Atlas Six

Wydawnictwo: You&YA

Data: 12 października


Zaledwie raz na dziesięć lat sześcioro najzdolniejszych magów może ubiegać się o wtajemniczenie.

Na wybrańców, którzy zasilą szeregi Towarzystwa Aleksandryjskiego, czekają władza, prestiż i bogactwo, o jakich nie śniło się zwykłym śmiertelnikom. Szansę dostają jednak tylko nieliczni, wyłonieni w światowym naborze.

Tym razem finałowa szóstka to: Libby Rhodes i Nico de Varona – którzy po mistrzowsku poruszają się w obszarze fizyki; Reina Mori – wybitny talent w dziedzinie magii przyrody; telepatka Parisa Kamali – ma dar przenikania do podświadomości; Callum Nova – empata, który potrafi sterować mechanizmami najintymniejszych zachowań ludzkich; i Tristan Caine, zdolny przejrzeć każdą iluzję i obserwować strukturę otoczenia w sposób niedostępny dla innych – to dar tak rzadki, że ani jego towarzysze, ani on sam nie są świadomi jego skali.

Kandydaci, zwerbowani przez Atlasa Blakely'ego, wiedzą, że od wtajemniczenia dzieli ich dwanaście miesięcy. Zyskają częściowy dostęp do archiwów Towarzystwa, a potem będzie oceniane ich zaangażowanie w badania nad czasem, przestrzenią, myślą, życiem i śmiercią. Ostatecznie wtajemniczenia dostąpi pięć osób. Jedna zostanie wyeliminowana. Szóstka magów będzie więc przez rok rywalizować o to, by się jak najlepiej zaprezentować i o to, by przetrwać. Większości z nich się uda. Większości...


Katee Robert - Neon Gods. Tom 1

Wydawnictwo: Uroboros

Data: 12 października


Współcześnie opowiedziana historia Hadesa i Persefony, równie grzeszna co słodka.

Hades spędza życie w cieniu i nie ma zamiaru z niego wycho­dzić. Niespodziewanie jednak wpada mu w ręce Persefona, która szuka u niego ratunku. Kiedy Hades odkrywa, że dzię­ki niej może dokonać zemsty, której pragnął przez lata, pos­tanawia dziewczynie pomóc – za pewną cenę. Jednak z każdą kolejną nocą bóg ciemności coraz bardziej rozsmakowuje się w Persefonie i wreszcie gotów jest wyruszyć na wojnę z całym Olimpem, aby zatrzymać ją przy sobie...


 Kathleen Sears - Mitologia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Wydawnictwo: Zwierciadło

Data: 12 października


Poznaj fascynujące mity cywilizacji greckiej i rzymskiej!

Mity o bogach i herosach znane ze szkoły często są przedstawiane w sposób, który zniechęciłby nawet Homera. Ten nieskomplikowany przewodnik pomija nudne szczegóły, a zamiast tego zapewnia ekscytującą lekcję klasycznej mitologii.

Mitologia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu zabierze Cię w niezapomnianą podróż przez mity stworzone w starożytnej Grecji i Rzymie.

Opowieść o pięknej Helenie i wojnie trojańskiej, historia o zabiciu Meduzy przez Perseusza, zapis o smutnych losach Edypa czy fascynujące prace Heraklesa to tylko niektóre mity warte poznania. Przeczytaj o niezwykłych istotach: cyklopach, syrenach, harpiach, Minotaurze, Sfinksie...

Poznaj dzieje mitycznych wojen, intryg i knowań królów, losy nimf, satyrów i herosów. Zanurz się w barwnym świecie starożytnych wierzeń.

Magda Knedler - Pani Labiryntu

Wydawnictwo: Otwarte

Data: 12 października


Tam gdzie inni tracili rozum, ona odnalazła swoją drogę

Starożytna Kreta. Rządy na wyspie sprawuje okrutny Minos, oddający cześć olimpijskim bogom. Choć ku ich chwale organizuje krwawe igrzyska, w sercach Kreteńczyków wciąż tli się wspomnienie starej religii, w której najwyższym bóstwem była Potnia. Wielka Bogini. Kobieta.

Ariadna, córka Minosa, od dziecka czuje więź z potężnymi siłami przyrody. Kiedy wchodzi w dorosłe życie, coraz mocniej uświadamia sobie, co łączy ją z pradawną boginią, i coraz śmielej sprzeciwia się rządom swojego ojca. Gdy odkrywa tajemnicę Labiryntu, skrytego głęboko pod marmurowymi podłogami pałacu, zaczyna rozumieć, czym jest prawdziwe zło. I kim jest ona sama.

Na fundamencie znanego mitu Magda Knedler tworzy własną opowieść. Z historii o Minotaurze wyłania bunt, walkę ze złem i niesprawiedliwością, a także kobiecą siłę i wielką miłość, która znosi wszystkie bariery.


 

Tomas Prower - La Santa Muerte. Magia i mistycyzm śmierci

Wydawnictwo: Kobiece

Data: 12 października


La Santa Muerte. Święta śmierć.

Patronka przegranych spraw, społeczności LGBT, osób uzależnionych i wszystkich zepchniętych na margines społeczeństwa.

Tomas Prower dzieli się z czytelnikami obszerną wiedzą na temat tajemniczego kultu obecnego w Ameryce Południowej. Przedstawia zarys socjologicznej analizy relacji ludzi ze śmiercią oraz historyczne początki La Santa Muerte.

Dzięki lekturze tej książki dowiesz się, jaką rolę w kulcie La Santa Muerte pełnią poszczególne narzędzia magiczne – świece, kadzidła, rośliny i minerały. Poznasz także zaklęcia i medytacje służące osiąganiu praktycznych rezultatów i realizacji długoterminowych celów w takich dziedzinach, jak finanse, miłość, seks, uzdrawianie, kwestie prawne czy ochrona.

 

RuNyx - Gothikana

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

Data: 26 października


W tym miejscu nawet miłość ma swoją mroczną stronę

Corvina Clemm jest córką schizofreniczki. Przyzwyczajona do bycia wyrzutkiem dziewczyna nigdy nie przyznała się nikomu, że również słyszy głosy. Gdy w wieku dwudziestu jeden lat zostaje przyjęta na Uniwersytet Verenmore, wykorzystuje szansę i rozpoczyna życie na nowo. Uczelnia mieści się w majestatycznym gotyckim zamku otoczonym lasem. Trafiają tu studenci pozbawieni bliskich, bez wsparcia finansowego. Ale zachwycające miejsce skrywa mrożące krew w żyłach tajemnice.

Vad Deverell to młody profesor, o którym krążą niepokojące plotki. Wszyscy ostrzegają przed nim Corvinę, jednak już od pierwszego spotkania między uczennicą a wykładowcą pojawia się elektryzujące przyciąganie, które może sprowadzić na nią wielkie niebezpieczeństwo.

Od prawie wieku w zamku dochodzi do niewyjaśnionych zaginięć i śmierci. Wydaje się, że Vad jest jedyną osobą znającą tajemnice zamku. Jakie sekrety skrywa mężczyzna?


Katarzyna Wierzbicka - To nie jest kraj dla słabych magów

Wydawnictwo: Spisek Pisarzy

Data: 28 października


Agacie Filipiak udało się powrócić z martwych. I już zaczyna tego żałować...

Musi nauczyć się żyć w rzeczywistości, w której istnienie magii zostało ujawnione, a ludzie i Iskry – istoty obdarzone nadprzyrodzonymi zdolnościami – znajdują się na skraju wojny. Agata nie chce opowiadać się po żadnej ze stron. Interesuje ją tylko jedno: zemsta na półdemonie, z którym łączy ją telepatyczna więź. Kiedy zatem przystojny czarownik prosi ją o pomoc w poszukiwaniu broni zdolnej do zabijania istot nadprzyrodzonych, dziewczyna nie waha się ani chwili.

Tylko czy w świecie pełnym magów, demonów i słowiańskich bożków Agata może komukolwiek zaufać?


 Connie Glynn - Księżniczka na zawsze. Kroniki Rosewood. Tom 5

Wydawnictwo: Insignis

Data: 12 października


Ellie to zbuntowana księżniczka, która nie ukrywa już swojej prawdziwej tożsamości.

Lottie jest jej portmanką, pragnącą ochronić Ellie przed zakusami Lewiatana.

Jamie jest partyzanem Ellie, jej ochroniarzem na całe życie, który zaprzysiągł strzec księżniczki za wszelką cenę – zniknął jednak w tajemniczych okolicznościach.

Ellie, Lottie, Jamie... Tym razem nie wszystkim z tej trójki było dane powrócić do Rosewood Hall. Czy będą jeszcze razem? Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić?

Teraz, kiedy królestwu Maradawii zagraża niebezpieczeństwo, gra toczy się o najwyższą stawkę.


 Daphne du Maurier - Kozioł ofiarny

Wydawnictwo: Albatros

Data: 12 października


Jedna z najbardziej niezwykłych powieści muzy Alfreda Hitchcocka i autorki, która zainspirowała Stephena Kinga.

Kolejna powieść w efektownej, uwielbianej przez czytelników Serii Butikowej.

"Gdy piłem, ktoś trącił mnie w łokieć i powiedział: – Je vous demande pardon.

Kiedy się przesunąłem, żeby zrobić dla niego miejsce, odwrócił się, wtedy spojrzałem na niego, a on na mnie, i uświadomiłem sobie z dziwnym zaskoczeniem, przestrachem i nagłym przypływem mdłości, że jego twarz i głos są mi doskonale znane.

Patrzyłem bowiem na siebie".

Tak rozpoczyna się historia, której John nigdy nie zapomni. Choć właściwie może wątpić, czy wydarzyła się naprawdę... Bo oto następnego ranka po spotkaniu swojego sobowtóra zwykły John budzi się jako hrabia Jean de Gué. Ubrany w jego rzeczy, ogolony jego przyborami i uczesany jego szczotkami, John wcale nie jest pewny, czy w lustrzanym odbiciu widzi Jeana, czy siebie...

Cóż ma do stracenia? Życie wykładowcy nie przyniosło mu nic prócz rozczarowania i nudy. Stara się więc grać rolę Jeana najlepiej, jak potrafi. Zwłaszcza że nowe życie jest pełne namiętności i sekretów, bo Jean zdecydowanie nie był człowiekiem uczciwym. Część jego złych decyzji John usiłuje naprawić, ale wszystkie starania i tak nieuchronnie prowadzą do katastrofy...



Alexandra Benedict - Świąteczna mordercza gra

Wydawnictwo: Kobiece

Data: 26 października


Wśród nocnej ciszy krzyk się rozchodzi...

Endgame House – mroczna siedemnastowieczna rezydencja z piaskowca i marmuru. Już sam jej wygląd może budzić grozę. Jednak Lily Armitage nie odwiedzała rodzinnej posiadłości z innego powodu. To tutaj ponad dwadzieścia lat temu, w Boże Narodzenie, zmarła jej matka. Wtedy dziewczyna obiecała sobie, że nigdy już nie przekroczy progu tego domu.

Kiedy umiera jej ukochana ciotka, Lily otrzymuje list z prośbą, aby po raz ostatni wróciła do Endgame House i wzięła udział w rodzinnej tradycji: corocznym poszukiwaniu skarbów. Na zwycięzcę czeka akt własności rezydencji. Dziewczynę jednak interesuje coś innego – wskazówki mają pomóc jej w rozwiązaniu tajemnicy śmierci matki. Aby je zdobyć, musi wziąć udział w rozgrywce. Jej kuzyni grają o posiadłość, dla niej nagrodą będzie prawda. Jednak nie wszyscy grają uczciwie...

Gdy burza śnieżna odcina Endgame House od wioski, Lily uświadamia sobie, że nie walczy już o spadek, ale o swoje życie.


 Karen McQuestion - Sekret pełni księżyca

Wydawnictwo: Kobiece

Data: 12 października


Trzymająca w napięciu i pełna emocji powieść, która sprawi, że zaczniesz myśleć o tym, co się dzieje u twoich sąsiadów...

W mroźną styczniową noc Sharon Lemke wychodzi na podwórko, aby obejrzeć zaćmienie krwawego księżyca. Zauważa coś dziwnego u swoich sąsiadów. W ich kuchni mała dziewczynka zmywa naczynia. Dlaczego nie śpi o tak późnej porze? I kim jest?

Flemingowie twierdzą, że mają tylko syna...

Sharon mogłaby to tak po prostu zignorować, ale gdy osiemnastoletnia Niki, była wychowanka rodziny zastępczej, przyjeżdża w odwiedziny, również zauważa podejrzane sytuacje w domu Flemingów. Kiedy wezwanie opieki społecznej nie skutkuje szybkim działaniem, obie kobiety postanawiają zbadać sprawę na własną rękę.


 Colin Dickey - Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca

Wydawnictwo: Literackie

Data: 12 października


Kto straszy w najmroczniejszych domach Ameryki?

Niezwykła, reporterska podróż po nawiedzonych budynkach, parkach, szpitalach psychiatrycznych i nie tylko...

Duchy w starych hotelach, opuszczonych więzieniach i szpitalach – tego boimy się najbardziej. Ale dlaczego? Colin Dickey wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych, aby rozszyfrować zagadkę i odkryć magię przyciągania tych miejsc. Z bezgraniczną ciekawością wywołuje zmarłych, skupiając się na tym, jak my, żyjący, radzimy sobie z opowieściami o nich. Jednocześnie przybliża historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat przywołanych opowieści, dając czytelnikom wnikliwy, reporterski obraz Ameryki na przestrzeni lat.

Urzekająca, przerażająca i niezwykle wnikliwa opowieść o tym, że nasze lęki, o których boimy się mówić w ciągu dnia, są tymi samymi historiami, które szepczemy w ciemności.


Ps. Standardowo dajcie znać, co wpadło Wam w oko, a w bonusie dajcie znać, czy wybieracie się na Krakowskie Targi? 

Czytaj całość

Dlaczego warto układać klocki LEGO?

 

Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że klocki LEGO zaliczane są do nielicznych zabawek, których ogromna popularność w ogóle nie słabnie mimo upływu lat i rozwoju technologii. Jedną z przyczyn jest fakt, że omawianymi zabawkami mogą bez większego problemu bawić się zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe. Dlaczego regularne układanie klocków LEGO jest doskonałym rozwiązaniem.

Ogromny wybór

Do zdecydowanie najczęściej wymienianych atutów klocków LEGO przez użytkowników jest bardzo duża liczba zestawów do wyboru. Ponadto przedsiębiorstwo systematycznie wprowadza na rynek nowe produkty, które są związane z najnowszymi serialami, grami, bajkami czy filmami. Nie ma znaczenia, czy dziecko jest fanem Harry'ego Pottera, Star Wars czy Batmana. Każdy powinien znaleźć idealny zestaw dla siebie. Można również postawić na LEGO Classic. Kolejną zaletą jest możliwość łączenia ze sobą klocków z poszczególnych zestawów, gdyż wszystkie do siebie pasują. Dziecko może dzięki temu rozwijać swoje zainteresowanie. Przykładowo tata może skonstruować z dzieckiem fantastyczny pojazd. W ten sposób pociecha zainteresuje się motoryzacją, gdyż będzie chciała wzorować się czymś, by tworzyć jeszcze bardziej spektakularne konstrukcje. Mnóstwo obecnych architektów i inżynierów w przeszłości uwielbiało bawić się klockami LEGO.


Dlaczego osoby dorosłe powinny układać klocki Lego?

Jak wiadomo, osoby dorosłe każdego dnia narażone są na stresujące sytuacje w domu, a także w pracy. Świetnym rozwiązaniem może być układanie klocków LEGO. Należy mieć świadomość, że każdy powinien znaleźć sposób na zrelaksowanie się. Doskonałym przykładem może być trening na siłowni czy bieganie. W przypadku, gdy jednak za oknem jest brzydka pogoda, ludzie nie są zainteresowani wyjściem na siłownię, a tym bardziej pobiegać. Rekomendowane jest wtedy układanie omawianego rodzaju klocków. Warto zaopatrzyć się np. w LEGO Architecture. Budowanie określonej konstrukcji będzie wymagało koncentracji i skupienia się tylko na niej oraz na niczym innym. Osoba dorosła może w ten sposób pobudzać kreatywność i wyobraźnię, które mogą przydać się w życiu zawodowym. Ponadto będzie mogła zapomnieć na pewien czas o stresujących sytuacjach dnia codziennego. 

Nauka przez zabawę

Jest to kolejny argument przemawiający za regularnym układaniem klocków LEGO. Dziecko może nauczyć się nie tylko liczenia, umiejętności społecznych, a także dbać o zdolności motoryczne. Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że zabawa z niewielkimi przedmiotami będzie wymagała od pociechy pracy kilku istotnych ośrodków jednocześnie, czyli nerwowego, kostnego, mięśniowego, a także wzroku. Godny uwagi jest fakt, że na koniuszkach paluszków jest bardzo duża liczba zakończeń nerwowych. W najprostszym możliwym ujęciu oznacza to, że jeżeli dziecko zrobi sobie przerwę i zacznie budować określoną konstrukcję z klocków LEGO, to jego mózg będzie intensywnie pracował. Ponadto pociecha zdobędzie nowe doświadczenie. Dzięki temu zdecydowanie wzmocni się mechanizm ruchowego planowania. Jak wiadomo, dziecko będzie najpierw analizowało czynności przed ich wykonaniem. Doskonale w tym przypadku egzamin zda LEGO Creator. Pociecha nauczyć się także cierpliwości. Należy mieć świadomość, że zbudowanie wieży, mostu czy budynku będzie wymagało wytrwałości. Budowa może trwać bowiem kilka dni. 


[Artykuł sponsorowany powstał we współpracy z Media Expert]

Czytaj całość

Nadciąga wrzesień a wraz z nim premiery książkowe!

 

Na osłodę wrześniowej traumy (bo szkoła, bo jesień za rogiem), mam dla Was coś przyjemnego, czyli zapowiedzi książkowe! 



Alex Aster - Lightlark

Wydawnictwo: Jaguar

Data: 28 września


Co sto lat z wody wyłania się wyspa Lightlark, na której odbywa się mordercza gra Centennial. Biorą w niej udział władcy sześciu krain. Stawka rywalizacji jest wysoka. Chodzi ni mniej, ni więcej tylko o złamanie okrutnych klątw rzuconych na każdą z krain. Każdy władca ma coś do ukrycia, a każda klątwa jest niezwykle okrutna. Aby jednak dokonało się zdjęcie klątwy, jeden z władców musi ponieść śmierć.

Isla Crown jest młodą przywódczynią Wildling. Klątwa, którą dźwigają mieszkańcy jej krainy, skazuje ich na uśmiercanie zakochanych w nich mieszkańców innych krain. Nawet, gdy odwzajemnią tę miłość.

Władcy innych królestw gardzą nimi i czują lęk przed przeklętą mocą. Wszyscy, poza Grimem z krainy Mrocznych. On nie obawia się niczego.

Żeby przeżyć, Isla musi kłamać, oszukiwać i zdradzać... A gdy dodatkowo podczas rywalizacji w grę wchodzi miłość, wszystko się komplikuje.

Podstępy, pułapki, knowania w iście szekspirowskim stylu to świat, w którym panujący walczą o wolność dla swoich krain.


Tasha Suri - Kraina popiołu

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Data: 28 września


W Cesarstwie Ambhańskim nie ma miejsca dla wdowy. A na pewno nie dla takiej, która jako jedyna przeżyła masakrę, w której życie stracił jej mąż i wszyscy jego ludzie.

Jedynym miejscem, w którym pragnie znaleźć się Arwa jest eremitorium wdów w odległym krańcu prowincji Numriha. Tam ma nadzieję ukryć się przed smutkiem, gniewem i hańbą. Przed własną naturą i klątwą płynącą w jej żyłach. Ale przed przeklętą krwią można próbować się schować, lecz nie można od niej uciec.

Wiecznie walcząca z własną naturą, spętana tajemnicami i hańbą rodziny młoda Arwa odkrywa, że zamiast pozostawać ofiarą klątwy, jaka spadła na Cesarstwo, może stanowić dla niego lekarstwo.


Stephanie Garber - Legenda. Caraval. Tom 2

Wydawnictwo: Poradnia K.

Data: 28 września


Serce do ocalenia. Dług do spłacenia. Gra do wygrania Znakomita, druga część Caravalu, który stał się światowym bestsellerem, uwielbianym przez YA także w Polsce. Nieokiełznana wyobraźnia Stephanie Garber po raz kolejny zabiera nas w hipnotyzujący, nieprzewidywalny i groźny świat Caravalu. Tak się rodzi LEGENDA. W końcu jest także i w Polsce! Sequel błyskotliwej opowieści, na który czekali czytelnicy. I było warto – jak piszą recenzenci: "Już wiemy, że ta książka będzie legendarna. Sami zobaczycie". Zapraszamy do gry! Po tym, jak pochłonął ją magiczny świat Caravalu, Donatelli Dragnie wreszcie udało się uciec od ojca i ocalić siostrę, Scarlett, od zaaranżowanego małżeństwa, skazanego na porażkę. Dziewczęta powinny świętować, jednak Tella jeszcze nie zyskała wolności. W desperacji dobiła targu z tajemniczym przestępcą, któremu winna jest coś, czego nikt jeszcze nie zdobył: prawdziwe imię Legendy, Mistrza Caravalu. Szansę na odkrycie jego prawdziwej tożsamości ma tylko ten, kto zwycięży w legendarnej grze. Tella po raz kolejny staje w szranki, podążając ścieżką, która prowadzi ją ku następcy tronu o morderczych skłonnościach, nieszczęśliwej miłości i sieci tajemnic, dotyczących między innymi... jej siostry. Udział w Caravalu zawsze wymagał odwagi, sprytu i poświęceń. Teraz przed Tellą stoi jeszcze większe wyzwanie. Jeżeli nie dotrzyma umowy i nie dostarczy imienia Legendy, straci wszystko, co drogie jej sercu, a może nawet i własne życie. Jeśli jednak wygra, Legenda i Caraval zostaną zniszczeni na zawsze. Witajcie na Caravalu... GRA SIĘ JUŻ ZACZĘŁA!



Mijin Mok - 7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską

Wydawnictwo: Otwarte

Data: 28 września


Tytułowe 7736 kilometrów to dystans, jaki dzieli Polskę i Koreę Południową. Czy tak odległe kraje może cokolwiek łączyć? Pokażę ci, że niejedno! Nazywam się Mijin Mok, jestem wykładowczynią na Uniwersytecie Wrocławskim i jako "Koreanka" przybliżam kulturę mojej ojczyzny w mediach społecznościowych. A teraz zapraszam cię w czytelniczą podróż po Kraju Spokojnego Poranka.

Jeżeli chcesz wiedzieć, jak wygląda koreańskie randkowanie i jego faza SSEOM, co Koreańczyk ma na myśli, krzycząc "Fighting!", oraz o kim powie, że "ma ciężkie usta", ta książka z pewnością jest dla ciebie. Dowiesz się z niej również, czym jest uczucie "han" i czy przenika takie produkcje jak "Squid game" i "Parasite". Poznasz także "gapjil" i "czebol" – słowa klucze, które pozwolą ci rozgryźć słynną koreańską aferę orzeszkową.

A to dopiero przedsmak tego, co znajdziesz w środku – bo kultura Korei nie ogranicza się wyłącznie do K-popu, kimchi i produktów Samsunga!


Rafał Jaki, Hataya - Wiedźmin Ronin. Tom 1

Wydawnictwo: Story House Egmont

Data: 7 września


Mroczny świat wiedźmina przeniesiony w realia feudalnej Japonii z epoki Edo.

Geralt podróżuje po kraju, a celem jego poszukiwań jest yuki onna, tajemnicza pani śniegu. Znalezienie jej nie będzie jednak wcale takie proste, a po drodze wiedźminowi przyjdzie zmierzyć się z kappą i innymi przeciwnikami wywodzącymi się z japońskich legend i mitów. Czy mozolnie zbierane wskazówki w końcu ułożą się w całość i Geralt odnajdzie zjawiskową kobietę?

Autorem scenariusza jest Rafał Jaki, a rysunki przygotował Hataya.


Ray Bradbury - Smak trucizny

Wydawnictwo: Rebis

Data: 27 września


Błyskotliwie łącząc tematy nauki i zbrodni, "Smak trucizny" ujawnia, jak jedenaście znanych substancji wpływa na organizm człowieka – na kanwie morderstw, w których ich użyto.

Czytelnicy powieści kryminalnych doskonale wiedzą, że trucizna jest jedną z niezmiennie powracających metod wybieranych przez morderców. Można ją niepostrzeżenie dodać komuś do drinka, posmarować nią grot strzały lub klamkę, a nawet sprawić, że dostanie się do powietrza, którym oddychamy. Ale jak działa... ?

Łącząc elementy historii medycyny oraz opisów rzeczywistych przestępstw, Neil Bradbury zgłębia tę metodę zabijania. Obok informacji o prawdziwych zabójcach i ich zbrodniach – tych osławionych, tych zapomnianych i tych wciąż nierozwiązanych – pojawiają się równie intrygujące dzieje samych trucizn: jedenastu cząsteczek śmierci, które niszcząc ciało człowieka, paradoksalnie pokazały nam, jak funkcjonuje nasz organizm.

Poczynając od niebezpiecznej genezy powstania ginu z tonikiem, kończąc na przesyconej arszenikiem tapecie z sypialni Napoleona – Smak trucizny zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez skomplikowane procesy, które nas utrzymują przy życiu... lub nie.


Zoraida Córdova - Dziedzictwo Orquidei Diviny

Wydawnictwo: Kobiece

Data: 28 września


Montoyowie są przyzwyczajeni do życia bez zadawania zbędnych pytań. Wiedzą, że lepiej nie dociekać, dlaczego spiżarnia jest zawsze pełna albo dlaczego nestorka ich rodu nigdy nie opuszcza swojego domu. Kiedy babka Orquídea Divina zaprasza ich na swój pogrzeb i po odbiór spadku, mają cichą nadzieję, że w końcu poznają tajemnice, których tak uparcie strzegła przez całe swoje życie. Zamiast tego Orquídea zamienia się w drzewo ceiba, pozostawiając swoim bliskim więcej pytań niż odpowiedzi.

Siedem lat później jej dary objawiają się na różne sposoby Marimar, Reyowi i Rhiannon, dając im nieoczekiwane błogosławieństwa i moce. Wkrótce jednak ktoś potajemnie zaczyna badać drzewo genealogiczne rodu Montoya, łamiąc jego gałęzie jedna po drugiej, by zniszczyć linię rodową Orquídei. Jej potomkowie, zdeterminowani, by ocalić to, co pozostało z ich rodziny, i odkryć prawdę kryjącą się za ich dziedzictwem, wyruszają w podróż do Ekwadoru – miejsca, gdzie Orquídea pogrzebała swoje tajemnice i złamane obietnice, i nigdy nie oglądała się za siebie.


Adam Faber - Wilk z lasu

Wydawnictwo: We Need YA

Data: 7 września


Nie wywołuj... martwych zza grobu – czy nie tak brzmiało to przysłowie?

Sat nie jest w stanie pogodzić się ze śmiercią matki i po raz kolejny wydostaje swoją niewiecznie młodą ciotkę z królestwa zmarłych. Wraz z jej przebudzeniem w chłopaku uaktywnia się moc, o której nie miał pojęcia. Nawiedzają go nie tylko duchy wspomnień, ale i pewien likantrop, który pozostawia po sobie tajemniczą szkatułkę. Czy zło przeciera sobie szlak do jego wnętrza? Jaki sekret odkryje chłopak podczas próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości?

Draga chciałaby z kimś porozmawiać o swojej żałobie, ale nie jest jej łatwo. Zaczyna przygotowania do urodzin, na których mają się pojawić przyjaciele z jej burzliwej przeszłości. I nie tylko. Będzie też ktoś wyjątkowy. Za to babka Agrea nie potrafi nie pakować się w kłopoty. Za swoje - co prawda małe, jak twierdzi - przewinienia zostaje wezwana do Siódmego Kręgu Piekieł i dowiaduje się, że niebezpieczeństwo, które zneutralizowała, prawdopodobnie znów zagraża jej rodzinie. Razem z wnuczką będzie musiała wyruszyć w podróż, żeby ocalić ich ród.

Zaczyna się walka z demonami przeszłości. Czas stawić czoła kolejnym wyzwaniom i nie dać się pochłonąć złowrogiemu księżycowi!


Kathleen Glasgow - How To Make Friends With the Dark

Wydawnictwo: Jaguar

Data: 28 września


Niespodziewany telefon wywraca życie nastoletniej Tiger do góry nogami. Jej matka nie żyje. Dziewczyna pogrąża się w całkowitym mroku.

Nie wie nic o swoim ojcu ani bliższej czy dalszej rodzinie. Matka była całym jej światem. Teraz jej życie szybko zostaje zapakowane do walizki, a Tiger trafia do rodziny zastępczej. Potem do kolejnej. I jeszcze jednej.

Czasami rodziną okazują się jednak ludzie, których zupełnie by się o to nie podejrzewało. Oto opowieść o tym, jak pokonać mrok, a nawet się z nim zaprzyjaźnić.



Aleksandra Rochowiak - Spotkajmy się o północy

Wydawnictwo: Filia

Data: 31 sierpnia


Większość wrześniowych zapowiedzi pojawi się w księgarniach dopiero pod koniec miesiąca, więc aby osłodzić Wam oczekiwanie, podrzucam bonusową ślicznotę, która wczoraj miała premierę!


Czy można wpaść z deszczu prosto pod... parasol? W dodatku taki, którego właścicielem jest przystojny blondyn o wielkim sercu? Gloria wraz z młodszą siostrą wynajmuje mieszkanie w północnej części Wrocławia i od trzech lat pracuje w ekskluzywnym butiku swojego partnera, który posiada według niej tylko jedną wadę – żonę. Zakochana dziewczyna skrywa przed światem wstydliwy sekret dotyczący ich związku, mogąc jedynie liczyć na wsparcie najlepszej przyjaciółki. Wszystko zmienia jeden wieczór, a właściwie dwa wyjątkowo mroźne, deszczowe popołudnia, kiedy to do przemoczonej kobiety pomocną dłoń wyciąga atrakcyjny nieznajomy. Tylko czy aby na pewno nigdy wcześniej się nie spotkali? Po tym, jak Bartosz udowodnił Glorii, że zawsze może na niego liczyć, ich relacja nabiera rumieńców. W ciągu zaledwie kilku tygodni bardzo się do siebie zbliżają, a dziewczyna ku swojemu zaskoczeniu zaczyna poddawać się tajemniczej sile, która coraz intensywniej popycha ją w jego ramiona.


Ps. Standardowo dajcie znać, na co czekacie najbardziej!

Czytaj całość

Redakcja książki - taka straszna jak ją malują?

 


Autorzy boją się dwóch rzeczy: brzydkiego słowa na R i brzydkiego słowa na D. Pierwszym jest redakcja, drugim deadline, ale by nikt nie padł mi tutaj na zawał, omówię tylko jedno z nich. Jeśli ciekawi Was, czym dokładnie jest redakcja książki i jak pracuje się z redaktorem – ten tekst jest dla Was!


[Tytułem krótkiego wstępu: wiem, że porzuciłam serię i bardzo długo nie mogłam się zebrać, by do niej wrócić. Głownie dlatego, że kolejnym etapem była redakcja, a pisząc o niej, czułam (i wciąż czuję!) się dziwnie, bo przerabiałam ją z obu stron  zarówno jako autor, jak i redaktor  i trochę obawiałam się, że moje doświadczenia będą zbyt subiektywne. Na szczęście w końcu przypomniałam sobie, że to tekst na bloga i mogę być tak bardzo subiektywna, jak mi się zachce, więc lecimy z tematem, a jeśli ktoś przez ten szmat czasu zapomniał, o co chodzi w "The Story of Books", to kliknijcie link!]


Czym tak właściwie jest redakcja?

Redakcja tekstu polega na jego merytorycznym i stylistycznym opracowaniu. W przeciwieństwie do korekty, redakcja patrzy na tekst szerzej. Mówiąc jaśniej, redaktor to osoba, która czyta Waszą książkę i sprawdza, czy trzyma się kupy. Czy kolor oczu nagle magicznie nie zmienia się z czarnego na fioletowy, kubek herbaty nie powoduje u bohatera kaca, a bohaterka nie idzie w szpilkach i w stroju kąpielowym na wyprawę w góry w środku zimy (prawdziwe znalezisko, które nie było intencją autora, a wypadkiem przy pracy). Sprawdza, czy system magiczny działa, jak powinien, reguły świata przedstawionego są przestrzegane, a fabuła nie ma luk. Zwraca uwagę na ideową, światopoglądową i polityczną wymowę redagowanego materiału, a także sprawia, że zapisane zdania są łatwiejsze do skonsumowania. Teraz trochę przesadzę, ale redaktor to taki upierdliwy czytelnik na sterydach, który ma sokole oko i ogromną wiedzę, a jego praca chroni Was przed niezadowoleniem czytaczy.


Gosiarella: Jak wygląda praca redaktora z autorem nad dopieszczaniem szkicu?


SQN: Najzwyczajniej, jak można to sobie wyobrazić – redaktor czyta tekst i proponuje poprawki, które następnie są dyskutowane z twórcą tekstu. Czasem chodzi o jedno słowo, czasem o zmianę charakteru bohatera lub struktury dzieła, nakierowanie historii na nowe tory, przepisanie dużych fragmentów, dopisanie nowych lub wycięcie niepotrzebnych scen. Pól do dyskusji jest wiele, ale najważniejsze dla nas jest znalezienie kompromisu – to autor jest najważniejszy, musi mieć przekonanie, że to, co oddajemy do druku, jest zgodne z jego założeniami.


Potwierdzam ich słowa! To Wy jako autorzy macie pierwsze i ostatnie słowo na temat tego, co znajdzie się w Waszej książce i nikt nie zmusi Was do żadnych zmian na siłę  ot takie Wasze prawo. Niemniej to wcale nie oznacza, że nie warto posłuchać kogoś bardziej doświadczonego i ogarniętego w temacie, bo zaszkodzić nikt książce nie chce.


Rozmawiając z autorami, często odnoszę wrażenie, że redakcja jest najbardziej przerażającą częścią pracy nad książką. Wszyscy zdają się bać, że połowa powieści trafi do kosza i trzeba będzie pisać wszystko od nowa. Zazwyczaj to nieprawda, chociaż bywają przypadki, gdy trzeba dopracować funkcjonowanie świata przedstawionego, by nabrał więcej sensu (logika ważna rzecz!) lub poprzestawiać wydarzenia w książce, by tempo czytania było przyjemniejsze dla czytelnika. Brzmi przerażająco, ale często wymaga to zaledwie kilku poprawek gotowego tekstu (a nie usuwania), jeśli traficie na dobrego redaktora. Prawda jest taka, że to od redaktora zależy jakość feedbacku, który Wam oddaje. Trafiają się tacy, którzy bawią się w korektorów i jedynie poprawiają słowa, by coś w tekście świeciło czerwienią, i tacy, którzy zaznaczą fragment, komentując jedynie lakonicznie: „do poprawy”, a co i dlaczego niech autor domyśli się sam. Słowo daję, spotkałam się też z takim, który sam naniósł i sam (bez wiedzy autora, co jest sprzeczne z jego rolą!) zatwierdził poprawki, po czym wysłał plik do wydawcy jako gotowy do publikacji. Tak, takich redaktorów naprawdę można się bać, ale jest również cała masa tych wspaniałych!


Osobiście wierzę, że redakcja to najwspanialsza rzecz, dziejąca się podczas pracy nad książką, bo dzięki niej wszystko staje się lepsze. Tak, tak, teraz czas na pozytywne historie. Redaktorzy  ci dobrzy w swojej pracy  poprawiają to, czego autor nie potrafił. Ich komentarze nie opierają się na mglistej dezaprobacie, lecz wskazówkach, jak naprawić sytuację (często nawet taką zahaczającą o kataklizm) w kilku prostych krokach (często nawet w jednym). Oni rozumieją, że daliście swojej książce wszystko, co mieliście, nim ta książka do nich trafiła i teraz to ich zadaniem jest podanie koła ratunkowego. Rozumieją również, że to wyłącznie od autorów zależy, czy z tego koła skorzystają.


Gosiarella: Jak bardzo fabularnie różni się historia z nadesłanego rękopisu od ostatecznej wersji, którą możemy przeczytać? Jak to wygląda z Waszych doświadczeń?


SQN: Nie ma tutaj reguły – czasem różni się jedynie kosmetycznie, czasem historia nabiera zupełnie innego kształtu. To wszystko tak naprawdę wychodzi w trakcie prac redaktorskich.


Gdyby ktoś pytał, to ponownie się zgadzam, choć chciałabym coś dodać. Oczywiście są książki dopracowane, którym nie brak sensu i wszystko jest z nimi w porządku, jednak są również te, które musiały zostać dopracowane, by należycie błyszczeć, a feedback redaktorski bywał w nich... skąpy. Uwaga! Teraz wygłoszę bardzo kontrowersyjną opinię! Szczerze wierzę, że praca redakcyjna opiera się na zasadzie minimalnej interwencji, czyli poprawia się to, co konieczne, szanując styl i własny język autora, mimo to redaktor, który odsyła Wam tekst (tym bardziej jeśli mówimy o książce debiutanta) bez wielu poprawek/uwag, to redaktor, wobec którego jestem podejrzliwa. Nie mam tu na myśli nic złego, po prostu osobiście wolę się chwilę poirytować na redaktora, by zaraz po tym zastanowić się, nad jego sugestiami i wspólnymi siłami dostarczyć czytelnikom jak najlepszą książkę.


Jeśli mogę Wam coś doradzić: bądźcie dobrzy dla swoich redaktorów, jeśli książka wraca do Was po redakcji z setkami uwag, nie oznacza, że jesteście do niczego, ale że osobie po drugiej stronie zależy na Waszym dobru. To trochę trudna miłość, bo oparta na wytykaniu błędów, ale wciąż miłość. W końcu czytelnicy też mogą zauważyć część nieścisłości czy potknięć, a wtedy będzie za późno na zmiany, plus oni nie będą łaskawi. Lepiej tego uniknąć. Dodatkowo możecie się zakochać w swojej książce na nowo, gdy zobaczycie, jak jej jakość się poprawia. W mojej "Gildii Zabójców" nawet nieinwazyjne poprawki magicznie sprawiały, że pokracznie skonstruowane zdania nagle zyskiwały lepsze flo.


Gosiarella: Co w pracy redaktora jest najfajniejsze, a co spędza sen z powiek?


SQN: Najfajniejsze z pewnością są dyskusje z autorami, wymiana zdań, poglądów. Obserwowanie procesu tworzenia dzieła. Sen z powiek mogą spędzać błahe z pozoru sprawy (np. zamiana jednego słowa), które często wywołują długie debaty.


W przypadku pierwszej części wypowiedzi muszę zaufać na słowo. Niestety nie znam autora, ani redaktora, którzy mieli z drugą stroną bezpośredni kontakt podczas prac nad książką. Sama również (jako redaktorka) go nie miałam, aż do momentu współpracy bezpośredniej na zlecenie autora czy w Wydaj To! (swoją drogą po praktyczne porady pisarskie zapraszam do nich na instagrama). Jako autorka Gildii również nie współpracowałam blisko z moją redaktorką (zamieniłyśmy może cztery krótkie maile na książkę), a z korektorką jedynie przez redaktorkę prowadzącą w postaci dostarczenia mi pliku z poprawkami, a następnie prośbą o przekazanie jej moich pochwał i wyrazów miłości (należały się jej!). 


Pod kolejnymi zdaniami z powyższej wypowiedzi wydawnictwa mogę się podpisać. Nad jednym błahym słowem w krótkiej linii dialogu Alyssy ślęczało około sześciu osób, zastanawiając się, czy pytanie, które zadała zapisać poprawnie ("Chcesz płatków?"), czy lepiej zostawić formę potoczną ("Chcesz płatki?"). Starcie wygrałam, ale traumę mam do dzisiaj. Innym przypadkiem była odmiana imienia jednej z postaci. Wówczas po dwóch stronach barykady stanęły: tłumaczka z j. rosyjskiego, filolożka rosyjskiego oraz Rosjanka po polonistyce. To starcie przegrałam i chylę czoło.


Chcę przez to powiedzieć, że pomimo przerażenia wirtualnymi stronami świecącymi czerwienią i pewnie dla wielu także dyskomfortem związanym z tym, że ktoś całkiem obcy paluchem wytyka błędy, redakcja może bardzo pomóc zarówno Wam, jak i Waszemu papierowemu dziecku. Szlifuje to, co wymaga oszlifowania i wierzcie lub nie, ale redaktorzy zazwyczaj widzą to, co chcecie przekazać i sceny dla Was naprawdę ważne i ich nie ruszają. Nie naruszają Waszego stylu, przekazu i nie tworzą na nowo postaci. Co najwyżej sugerują, jak coś zmienić. Trochę się powtórzę: to od autora zależy, czy wprowadzić lub odrzucić zaproponowaną poprawkę, więc uznajcie to pomoc w osiągnięciu jak najlepszych opinii czytelników.


Na zakończenie jeszcze szybko dodam, że redakcję powinny przejść nie tylko książki wydawane przez tradycyjnego wydawcę. Mogą, a nawet powinni korzystać z niej również self publisherzy, a i autorom przed wysłaniem propozycji wydawniczej często się zdarza sięgać po pomoc profesjonalistów, by zwiększyć swoje szanse na wydanie. W razie czego polecam Wydaj To! (zarówno z całkowicie interesownych pobudek, jak i dlatego, że znam zdolności redaktorów).


Może Was również zainteresować: 

Umowa wydawnicza, czyli co negocjować przed podpisaniem?

Kim jest agent literacki i dlaczego to nie działa w Polsce?

Recenzenci wewnętrzni, czyli jak decyduje się o wydaniu książki?


Ps. Jeśli są na sali autorzy lub redaktorzy, to bardzo proszę o podzielenie się smakowitymi anegdotami!

Ps2. Skoro wracam do pisania tej serii, dajcie znać, czy wolicie by kolejny artykuł dotyczył korekty czy typów redaktorów, z którymi możecie się spotkać w wydawnictwie.

Czytaj całość

4 najlepsze zabawki dla dzieci w każdym wieku

Sklepy z zabawkami oferują szeroki asortyment. Produkty projektowane są z myślą o dzieciach w różnym wieku, tak by dopasować się do ich zainteresowań i umiejętności. Niektóre z akcesoriów cieszą się szczególną popularnością i niemal zawsze trafiają w gust małych użytkowników. Sprawdź, na jakie zabawki postawić, aby spodobały się dzieciom bez względu na ich wiek.

Puzzle dla dużych i małych


Układanki są świetne zarówno dla starszych, jak i młodszych dzieci. Nie trzeba nikogo przekonywać, że dostarczają one rozrywki, a także rozwijają zdolności manualne, logiczne myślenie i kreatywność. W przypadku maluchów dobrze stawiać na puzzle zawierające mało elementów o stosunkowo dużym rozmiarze. Dzięki temu dziecko nie będzie miało problemów ze złożeniem układanki, a pojawiający się obrazek będzie dobrą motywacją do szukania pasujących elementów. Świetnym wyborem będą zestawy, które po ułożeniu przedstawiają ulubionego bohatera z bajki. W kolekcji malucha nie może zabraknąć tym samym zabawek Bing, czyli z postaciami z popularnej kreskówki dla dzieci. Starsze pociechy z chęcią przystąpią natomiast do układania bardziej skomplikowanych puzzli. Z myślą o nich warto kupować wieloelementowe układanki z krajobrazami lub architekturą.

Figurki z ulubionymi postaciami


Kolejna propozycja to zabawki przypominające postacie z kreskówek lub filmów. Kolekcjonowanie figurek superbohaterów, czy animowanych istot może stać się hobby zarówno małego dziecka, jak i nastolatka. To dobra okazja do rozwijania wyobraźni, zwłaszcza podczas zabawy w odgrywanie ról. Jest to także szansa na znalezienie pasji, którą będzie można rozwijać w miarę dorastania. Co zatem kupić dziecku? Dziewczynkom spodobają się m.in. zabawki My Little Pony ze znanej bajki dla maluchów. Chłopcy ucieszą się z możliwości zabawy superbohaterami lub zwierzętami z ulubionych kreskówek. Nastolatkom warto kupować natomiast figury przypominające postacie z filmów i seriali, które nadają się do kolekcjonowania.

Gry logiczne i planszówki typu memo


Przy wyborze zabawek dla dzieci można stawiać także na gry planszowe i logiczne. Dobrze dopasować je do wieku dziecka, tak by zrozumienie zasad rozgrywki było dla niego łatwe i jednocześnie stanowiło lekkie wyzwanie. Zakup gier planszowych ma wiele zalet, do których należy zaliczyć przede wszystkim rozrywkę. Oprócz tego jest to rozwój strategicznego myślenia, pamięci i logiki. Jest to także rozwijające zajęcie na czas wolny, który spędzić można wspólnie z rówieśnikami. Gry logiczne i planszówki typu memo są zwykle projektowane dla co najmniej dwóch osób, a zagrać w nie mogą już kilkulatki.

Układanki 3D spodobają się dzieciom


Wśród uniwersalnych zabawek dla dzieci w każdym wieku nie mogło zabraknąć zestawów układanek 3D. W odróżnieniu od klasycznych puzzli nie tworzą one płaskiego obrazu, lecz przestrzenną kompozycję o imponującym wyglądzie. Przykładem są m.in. zabawki Harry Potter i zestawy 3D przedstawiające pojazdy lub budynki znane fanom przygód młodego czarodzieja. Poszczególne elementy muszą być dopasowywane do siebie w określonej kolejności, tak by konstrukcja miała szansę powstać. Układanki 3D świetnie sprawdzają się u młodszych dzieci, które mogą rozwijać zdolność logicznego myślenia przy wsparciu dorosłych. Spodobają się także starszym pociechom szukającym sposobu na spędzenie wolnego czasu w domu.

[Artykuł sponsorowany powstał we współpracy z Media Expert]
Czytaj całość

Teoria slasherowego requela, czyli Krzyk 5

 

Pierwszy "Krzyk" jest moim ulubionym slasherem i mam do niego ogromny sentyment, a jednak wszystkie kolejne części, które jako fanka oglądam z przyjemnością, to raczej mnie rozczarowują. Co tu ukrywać dwójka" była gorsza od jedynki, "Krzyk 3" znacząco obniżył poziom, a o remake, czyli "Krzyk 4" mój mózg wyrzuca z pamięci. I teraz mamy "Kryk 5", którego nie tworzy Wes Caven... Przyznaję, trochę się bałam i to nie w sposób, w jaki przy horrorach bać się powinno.


[Nie zdradzę Wam, kim jest morderca, ale szczypta mini spoilerów czai się w tekście, więc czytacie na własną odpowiedzialność!]


Moje obawy to jednak nic przy tym, co czuli fani "Ciosu" (fikcyjny film w świecie wykreowanym, który odpowiada naszemu "Krzykowi" tj. również opowiada historię Ghostface ganiającego za Sidney), gdy pojawiła się kontynuacja z napakowanym Ghostfacem zabijającgo ludzi jakimś maczetowym miotaczem ognia. Nie pytajcie, zobaczycie... W każdym razie, gniot jak ich mało, więc zbulwersowani fani postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i dać scenarzystom lepszy materiał, a przynajmniej z takiego założenia wyszła siostrzenica Randy'ego Meeksa, gdy próbowała wytłumaczyć pozostałym, dlaczego Ghostface powrócił do Woodsboro, oraz dlaczego uważa, że to, co się dzieje, to requel.



Porozmawiajmy o requelu. Pierwsza część to wiadomo, oryginalny materiał i baza. "Krzyk 2" to sequel, czyli kontynuacja. Trzecia była zwieńczeniem trylogii, a przynajmniej tak było w zamyśle, dopóki po 10 latach nie pojawił się "Krzyk 4", który miał być remake'iem. Do tego po drodze doszedł jeszcze "Krzyk" w serialowej wersji i zrobił się krwawy chaos. Twórcy musieli wymyślić coś nowego, by reanimować serię, więc sięgnęli po jakże ostatnio w Hollywood modny requel, czyli ni to prequel, ni to sequel, a połączenie ich obu. Taka kontynuacja pisząca historię od nowa, a czas pokaże, czy "Krzyk 5" faktycznie stanie się nową bazą, bo na tę chwilę widzę jedynie ogromny ukłon twórców względem oryginału. I jako fanka: lubię to.



Odniosłam wrażenie, że twórcy nowej części też są ogromnymi fanami tej serii. Poza tym, że jak zwykle (poza serialową odsłoną) pojawiają się znane nam postacie, czyli Sidney - najbardziej doświadczona final girl w historii slasherów, Gale i jej szeryf, mamy tu nowe pokolenie spokrewnione z tymi, którzy zostali zamordowani w poprzednich częściach. Bliźniaki, których wujkiem był Randy to cudna wstawka, ale [mini spoiler] córka Billy'ego Loomisa to prawdziwa wisienka na torcie! Umówmy się, że gdy final girl zostaje córka mordercy z pierwszej części, to się ten zabieg docenia! Plus te wszystkie nawiązania! Ostateczna rzeź ma miejsce w domy Randy'ego, czyli w tym samym miejscu, gdzie rozgrywała się jatka z oryginału. Przyznaje, że równie wyborne było odtworzenie sceny na kanapie, gdy siostrzenica Rendy'ego ogląda "Cios", w której "Randy też leży na kanapie, oglądając horror, a zabójca się za nim czai! Zresztą wiele scen odtworzono i przez ten sentyment oceniam ten film znacznie lepiej, niż powinnam.


Naprawdę cieszę się, że nie jestem profesjonalnym krytykiem, bo musiałabym Wam napisać, jak wiele słabych elementów składa się na ten film, a nie chcę tego robić. Bawiłam się bardzo dobrze i cierpiałam jedynie przy okropnie drewnianym aktorstwie Melissy Barrery, czyli naszej nowej final girl. Poważnie, osoba odpowiedzialna za casting powinna zmienić robotę, bo nie ma kompetencji. W polskich paradokumentach castingi i - co ważniejsze - gra aktorska bywają znacznie lepsze. Obsadzenie w głównej roli aktorki, przez którą krwawią oczy, nawet w slasherach jest bezsensownym pomysłem, przez co całość bardziej przypomina szmirę, którą omówiłabym w Kiczowatych Horrorach (gdybym nie była leniwą bułą), niż kasową produkcję. 


Jeszcze nigdy nie kibicowałam tak mocno Ghostface'owi, by wykończył final girl.


Niemniej poza nieszczęsną Melissą Barrerą, "Krzyk 5" dał mi to, na co liczyłam. Dużo biegania, dźgania i krwi. Bawiłam się świetnie widząc liczne nawiązania i chociaż bezproblemu zgadłam, kto czai się pod maską Ghostface'a (słowo daję, po 20 minutach wytypowałam prawidłowo, więc nie wiem, czy to było tak oczywiste, czy slashery zbyt często oglądam), parę rzeczy mnie zaskoczyło. Głównie te fragmenty, gdy ktoś akurat wywinął się śmierci, ale też się liczy. A skoro o przewidywaniach mowa, to czas na teorie, tym razem od weterana szeryfa Dewey'a Riley'a na temat tego, jak znaleźć mordercę:

1. Nigdy nie ufaj ukochanej osobie.

2. Motyw zabójcy zawsze wiążę się z przeszłością.

3. Pierwsza ofiara zawsze ma grupę przyjaciół, do której należy zabójca.

Cóż... nie we wszystkich slasherach się to sprawdza, ale skoro nikt nie dźgnął mnie tyle razy, co Dewey'a, to kłócić się nie będę. Tylko odrobinę zmarszczę nosek i napiszę, że zasady wymienione we wszystkich wcześniejszych produkcjach były znacznie lepszymi instrukcjami na temat tego, jak przetrwać w horrorze. Niemniej nie dla zasad oglądamy "Krzyki", a dla dźgania, a tego jak zawsze nie brakuje, więc oglądajcie śmiało.


Ps. Po skończeniu "Krzyku" zrobiłam sobie maraton z Marvelem i powiem Wam, że bardzo brakowało mi tego dźgania. Tam wszyscy trzymają broń i nikt nikogo nie rani. Skandal! 

Ps2. Fani slasherów, podrzućcie mi swoje ulubione tytuły!

Czytaj całość

Polityka Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Małgorzata Stefanik, e-mail: gosiarella@gmail.com. Zamieszczając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez Administratora. W każdej chwili masz prawo do: żądania dostępu do swoich danych osobowych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania, przeniesienia, cofnięcia zgody na przetwarzanie oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego. Na blogu zaimplentowany jest kod śledzenia Google Analitycs w celach analizy statystyki bloga.

© Copyright Gosiarella