Fani też potrafią, czy o Voldemort: Origins of the Heir


Lubię sagę Harrego Pottera i uwielbiam filmy poświęcone złoczyńcom, więc od dawna bacznie przyglądałam się postępom pracach nad Voldemort: Orgins of the Heir, czyli fanowskim filmie o Voldemorcie. 

Wypada jeszcze raz zaznaczyć, że to fanowski film. Nie odpowiada za niego studio Warner Bros, które do tej pory tworzyło Potterowską sagę i Fantastyczne Zwierzęta. Za całym projektem stoi Tryangle Films. Oczywiście z racji tego, że prawa do Harrego i świata wykreowanego przez Rowling należą do Warner Brosa, studio musiało się zgodzić na powstanie tego filmu i tak drogą porozumienia dostaliśmy "Voldemort: Orgins of the Heir" dostępne na Youtubie na zasadzie od fanów dla fanów za darmo. Oczywiście Gosiarella już oglądała i na kanale podzieliła się z Wami wrażeniami!


Ps. Przy okazji nie zapomnijcie zasubskrybować kanału, by być na bieżąco!

Czytaj całość

Filmy o superbohaterach, które pojawią się w 2018!


W nadchodzącym roku pojawi się wiele filmów z superbohaterami w rolach głównych. III faza Marvela powoli dobiega końca (sprawdźcie jakie filmy Marvela powinniście nadrobić, nim pojawią się nowe), więc będzie się działo w MCU, a i w uniwersum X-manów zaczyna się dziać. Z kolei DC trochę zwolniło, jednak w wytwórni trwają prace nad wieloma tytułami, które pojawią się w następnych latach (sprawdź kolejność poprzednich filmów). Niemniej nie rozpędzajmy się, aż tak i najpierw sprawdźmy najlepiej zapowiadające się filmy o superbohaterach roku 2018!


Czarna Pantera (14 lutego)


Książę T'Challa przywdziewa kostium Czarnej Pantery po tym, jak jego ojciec - król Wakandy - zostaje podstępnie zamordowany. Po wydarzeniach w filmie "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów", główny bohater powraca do Wakandy, aby objąć tron. Jego władza zostanie zakwestionowana przez dawnego przeciwnika, co doprowadzi do międzynarodowego konfliktu

Avengers: Wojna bez granic (26 kwietnia)


Kiedy Avengersi i ich sojusznicy kontynuują ochronę świata przed globalnym zagrożeniem, pojawia się nowy przeciwnik, Thanos . Celem tego międzygalaktycznego despoty jest zebranie wszystkich sześciu Kamieni Nieskończoności, artefaktów o niewyobrażalnej mocy. Chce za ich pomocą kreować rzeczywistość według własnej, pokręconej woli. Los Ziemi i wszelkiego życia znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie.

Deadpool 2  (18 maja)

Po przeżyciu groźnego wypadku podczas serfowania, Wade Wilson stara się spełnić swoje marzenia o sławie jako hodowca buldoga francuskiego, jednocześnie żyjąc w otwartym związku z ukochaną kobietą. Próbuje odzyskać swoją pasję do życia, toczy walki z wojownikami ninja i człowiekiem z metalu. Podróżuje po całym świecie, by odkrywać znaczenie rodziny, przyjaźni i by ubogacić swoje życie seksualne.

Iniemamocni 2 (czerwiec)

Pixarowska rodzinka superbohaterów powraca! W kontynuacji  pierwsze skrzypce będzie grał malutki Jack, który zaprezentuje swoje przepotężne supermoce - strzelające laserami oczy, władanie ogniem, piorunami etc. Z kolei Helen postanawia powierzyć opiekę nad domem i dziećmi swojemu mężowi, z czego z pewnością wynikną kłopoty.
Ant-Man and the Wasp (lipiec)

Po wydarzeniach z "Wojny Bohaterów", Scott Lang, czyli Ant-Man próbuje poukładać swoje życie rodzinne i połączyć bycie ojcem z obowiązkami superbohatera. Co może być nieco trudne, skoro Hank Pym zleca mu nową misję, wymagającą współpracy z Hope van Dyne, która wcieli się w superbohaterkę znaną jako The Wasp.


Venom (październik)

Ten film to prawdziwa zagadka. Prawa do postaci Venoma posiada Sony, które realizuje ten film, a ludzie z Marvel Studios zaznaczyli, że nie będzie się łączył z MCU, co może być dość problematyczne, skoro Spider-Man już jest w MCU, a producentka Amy Pascal wyjawiła, że mimo wszystko ​​Sony zamierza umieścić akcje w tym filmowym marvelowskim uniwersum, opisując je jako "pomocnicze" dla tego świata. Nie wiadomo jeszcze, o czym będzie "Venom", ani jak to wszystko będzie ze sobą współgrało, ale z pewnością będzie ciekawie.

X-Men: Dark Phoenix (2 listopada)

Akcja "Dark Phoenix" rozgrywa się w 1992 roku, dekadę po wydarzeniach z "X-Men: Apocalypse". Mutanci z tytułowej drużyny stali się narodowymi bohaterami. Charles Xavier (James McAvoy), którego podobizna znalazła się na okładce magazynu "Time", wykazuje się brakiem rozsądku i wysyła bohaterów na coraz niebezpieczniejsze misje. W trakcie jednej z nich potężna kosmiczna siła przejmuje kontrolę nad Jean.

Aquaman  21 grudnia

Aquaman, który jest legendą od ponad 70 lat, to Król Siedmiu Mórz. Misją, tego niechętnie sprawującego rządy na Atlantydzie władcy, jest ochrona całego świata. Miota się on jednak między światem ponad powierzchnią wód nieustannie pustoszącym morza, a mieszkańcami Atlantydy dążącymi do wszczęcia buntu.

Ps. Na który film najbardziej czekacie w tym roku lub następnym?
Czytaj całość

MORDERCZE KONDOMY | Kiczowate Horrory #5

Czytaj całość

True Story pełne pixeli, czyli Ralph Demolka!


Gdybym miałabym wskazać najbardziej nietypowy film Disneya wyróżniający się na tle pozostałych animacji to bez zastanowienia byłby nim „Ralph Demolka” z 2012 roku. Przy okazji jest też jednym z moich ulubieńców, a skoro niebawem pojawi się kontynuacja przygód Ralpha, to wypadałoby przedstawić go w True Story, prawda? To zaczynamy!


Ralph ze świata gier

W latach '80 ubiegłego wieku niezwykle popularną rozrywką było granie na automatach i konsolach. Już wtedy Disney przymierzał się do zrobienia bajki osadzonej w świecie gier wideo, jednak projekt o nazwie „High Score” nie nadawał się do pokazaniu światu. Na szczęście wytwórnia nie zrezygnowała z niego całkiem, lecz zaczęła go przerabiać zmieniając również tytuł na „Joe Jump”. Dopiero w kolejnym dziesięcioleciu prace zaczęły zmierzać w kierunku, który znamy, a jednocześnie tak bardzo różnym od końcowego efektu. Przede wszystkim początkowo główną postacią nie miał być Ralph, lecz Felix Junior, który miał opuścić swoją grę, ponieważ nie chciał przejmować rodzinnego biznesu i całe życie naprawiać szkód wyrządzonych przez antagonistę. Na całe szczęście po wykreowaniu negatywnego bohatera okazało się, że ukradł on całą historię dla siebie. Niemniej nie oznaczało to wcale, że od tego momentu napisanie ostatecznej wersji scenariusza poszło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Skąd!

W planach było wprowadzenie znacznie większej ilości wątków i bohaterów, a także czwarty fikcyjny świat gry (po „Felix Zaradzisz”, „Ku polu chwały” i „Mistrzu cukiernicy”) - „Extreme Easy Living 2”, do którego Ralph miał się udać po zniszczeniu auta Wandelopy von Cuks.  Według twórców filmu miało to być gra symulacyjna w klimacie „The Sims” w klimacie „Grand Theft Auto”, czyli miejsce, w którym nie ma negatywnych bohaterów i każdy może być pozytywny wedle obowiązujących standardów. Za to są normalni ludzie pijący piwo, tańczący na imprezach, grający w siatkę i ogólnie nastawieni na dobrą zabawę. Celem tej gry miało być dorobienie się na swojej popularności, a walutą lajki otrzymywane od innych postaci, gdy uznają, że robiłeś coś fajnego. Ralphowi wiodłoby się tam bardzo dobrze i w końcu zostałby obsypany złotymi monetami.  To zdecydowanie mógłby być ciekawy świat, więc chyba powinniśmy żałować, że usunięto ten wątek, jednak są spore szansę, że „Extreme Easy Living 2” pojawi się w kontynuacji filmu, a wraz z nią nowe postacie ze świata gier wideo.

Jeden ze szkiców prezentujących świat gry "Extreme Easy Livin 2"

Biorąc pod uwagę, że w „Ralphie Demolce” pojawia się mnóstwo nawiązań i bohaterów z oldschoolowych gier, to przydałaby się mała ściąga z tych najważniejszych. Już na spotkaniu grupy Anonimowych Antybohaterów możemy rozpoznać Bowsera z gry „Super Mario Bros”, który nieustannie od 1985 roku porywa Księżniczka Peach, przez co jest największym wrogiem Mario Brosa. Obecny jest między innymi również Doktor Eggman, pragnący przejąć władzę nad światem geniusz, wynalazca i przeciwnik Sonica. Grupa spotyka się na planszy gry Pac-man, co jest z pewnością wygodne dla przewodzącego grupie Clyde'a, czyli pomarańczowego ducha, który od 1980 roku musi gonić Pac-mana. Z tego świata Anonimowi Antybohaterowie udali się na stacje „Game Central Station”, gdzie postacie mogą podróżować między grami. I tu mieliśmy okazję zobaczyć wiele znajomych 'twarzy', w tym uroczego, bezdomnego Q*berta z powstałej w 1982 roku zręcznościówki charakteryzującej się izometrycznym rzutem tworzącym wrażenie widoku 3D. Kolejnym miejscem, do którego udał się Ralph do baru z gry „Tapper”, gdzie jego plan na zdobycie medalu w końcu nabrał realnych kształtów. Postaci z kultowych gier lat '80 jest w animacji pełno, dlatego nie będę wymieniała wszystkich. Muszę jednak przyznać, że Disney bardzo się przyłożył przy zdobywaniu pozwoleń na wykorzystanie ich wizerunków w filmie.

Co jednak z głównymi bohaterami? Czy gry, z których pochodzą istnieją w rzeczywistości? Zasadniczo tak, jednak zostały one wydane przez Disneya po premierze filmu i od tamtej pory są dostępne na oficjalnej stronie internetowej filmu. Niemniej każda z nich powstał na bazie tych istniejących od dawna. Przy tworzeniu „Felix Zaradzisz” inspirowano się „Donkey Kong” oraz „Rampage”. Ta pierwsza powstała w 1981 roku, a jej głównym, tytułowym bohaterem jest antagonista, duży brązowy goryl, który zbiegł swojemu właścicielowi, stolarzowi o imieniu Jumpman1. Mocno wkurzony na swojego właściciela Donkey Kong mor dość, że ucieka to w dodatku porywa ukochaną Jumpmana. Nie brzmi zbyt podobnie do fabuły „Felix Zaradzisz”, prawda? Do cech wspólnych możemy raczej zaliczyć:
- Wygląd bohaterów, chociaż przy grach 8-bitowych większość wygląda podobnie to w pierwszych szkicach Ralph bardziej przypominał zwierzę, niż człowieka.
- Fach postaci, w którą my, jako gracze się wcielamy, czyli Jumpman, jak i Felix są stolarzami, chociaż pierwszy z nich używa młotka nie do naprawy, lecz do niszczenia przeszkód znajdujących się na jego drodze.
- Przebieg rozgrywki, czyli w grze musimy wspinać się po piętrach na najwyższy poziom i unikać przedmiotów, które zrzuca na nas negatywny bohater.

8-bitowe wersje Donkey Kong i Ralpha Demolki

Choć „Rampage” z 1986 roku nie jest wymieniana przez twórców „Ralpha Demolki”, jako inspiracja to widzę więcej podobieństw między nim, a „Felix Zaradzisz”, niż przy „Donkey Kongu”. Jeśli nie znacie tego tytuły wyjaśnię, że jako gracz musicie wybrać jednego z trzech dostępnych zmutowanych potworów: Georgie the Big Ape (goryl), Lizzie the Lizard (jaszczurka) oraz Ralph the Wolf (wilk) – zbieżność imion może nie być przypadkowa, bo właśnie wilk Ralph odznacza się niesamowicie mocnymi uderzeniami pięści. Celem gry jest  zniszczenie wszystkich budynków w mieście, czyli wybijanie szyb i dziurawienie ścian. Naszymi przeciwnikami są atakujące z powietrza śmigłowce oraz żołnierze, wychylający się najczęściej z okien budynków. Graficznie plansze obu gier również wyglądają podobnie.

Rampage vs Ralph Demolka

Drugi świat fikcyjnej gry, który poznajemy w filmie to „Ku polu chwały”, który w oryginale brzmi „Hero's Duty”, przez co pierwszym skojarzeniem jest istniejącym w rzeczywistości „Call of Duty”, jednak sięgnijmy głębiej dodając „Gears of War”, „Mass Effect” oraz „Metroid Prime”. Przy czym najmocniej obstawiam ostatni z wymienionych tytułów ze względu na zwalczanie podobnie wyglądających, zmutowanych robali oraz głównych bohaterek. Z kolei przy tworzeniu „Mistrza Cukiernicy” najprawdopodobniej inspirowano się grami wyścigowymi takimi, jak „Mario Kart”, czy „Sonic & Sega All-Stars Racing”, zaś wygląd przypomina skrzyżowanie japońskiej cukierni z Krainą Grzybów z serii Mario Brosa. Niemniej „Mistrz Cukiernicy” przypomina mi również „Candy Land”, ale do tego jeszcze wrócę. Przy grze, z której pochodzi Turbo bez problemu można wskazać na „Rally-X” z 1980 roku. Nawet kierowcy są do siebie łudząco podobni.




Ralph na sali sądowej

Na początku listopada 2015 roku do sądu w Texasie wpłynął pozew złożony przez Dyke'a Robinsona, w którym twierdzi on, że Disney przy tworzeniu „Ralpha Demolki” ukradł pomysły z jego rękopisu zaproponowanego kierownictwu wytwórni jako animowany serial telewizyjny zatytułowanego „Digiland”. Czy Disney mógł to zrobić? Być może, ponieważ podobno Robinson dysponuje dokumentami potwierdzającymi, że Disney przeczytał złożony przez niego scenariusz na serial, lecz go odrzucił. Problem polega na tym, że „Ralph Demolka” zadebiutował na ekranie El Capitan Theatre2 29 października 2012 roku, zaś „Digiland” miał trafić do Disneya w marcu tego samego roku, a to zbyt krótki czas, by stworzyć tak dopracowany film animowany lub wprowadzić większe zmiany w gotowym projekcie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak długo twórcy pracowali przy stworzeniu tego tytułu. Jednak nie bądźmy tacy sceptyczni i sprawdźmy, jakie są główne zarzuty dotyczące naruszenia praw autorskich. Głównym wydaje się obraz z gry „Mistrz Cukiernicy”. Otóż w swoim rękopisie Robinson opisał krainę wykonanej w całości ze słodyczy. Zdumiewające! Czy w takim razie nie powinno się wciągnąć do sądowego innych osób wykorzystujących ten motyw np. Eleanor Abbott, która w 1949 roku (kolejne edycje pojawiają się co kilka lat ) zaprojektowała grę planszową o nazwie „Candy Land”. W końcu tam już wcześniej pojawiła się kraina słodkości, a celem rozgrywki było znalezienie zagubionego króla Candy Landu nazywającego się King Kandy. Czekajcie… Kraina złożona z samych słodyczy? Zaginiony władca? King Candy/Kandy? To brzmi jakoś znajomo… toteż, jeśli pomysł  Robinsona również opierał się o podobne wątki to chyba sam powinien zapłacić komuś odszkodowanie, skoro Disneya pozwał na kwotę 10 milionów dolarów.

Gosiarella o „Ralphie Demolce”

Pomimo tak wielu nawiązań, inspiracji i pozwu sądowego nie znalazłam żadnego dowodu świadczącego o tym, by Disney przy tworzeniu „Ralpha Demolki” skopiował skądkolwiek pomysł na fabułę. Biorąc to pod uwagę uznaję, że to jeden z jego najlepszych i najbardziej oryginalnych scenariuszy. I to z całkiem dobrym przesłaniem, na co niewątpliwie miało wpływ obsadzenie teoretycznie czarnego charakteru w roli głównego bohatera. Ralph nauczył widzów, by nikogo nie osądzać na podstawie pozorów. Fakt, że nikt go nie lubił i nie chciał się z nim bawić nie wynikał z tego, że Ralphie był zły, wredny, czy zepsuty, lecz dlatego, że został wrobiony w rolę tego negatywnego. Przy bliższym poznaniu okazywał się całkiem miłym gościem. Empatycznym, skorym do poświęceń i potrafiącym wybaczać. I co z tego, że lekko nerwowym? W końcu każdy byłby sfrustrowany, gdyby przez trzydzieści lat spał sam na śmietniku za materac mając gruz, a za kołdrę cegły. A przy tym nikt go nie lubił i nie zapraszał nigdzie, poza spotkaniami Anonimowych Antybohaterów. Swoją drogą sam fakt założenia grupy wsparcia czarnych charakterów z gier wideo pokazuje, że nawet oni potrzebują się wyżalić, a zepchnięcie ich na margines wywołałuje poważne szkody na ich psychice i poczucie wyobcowania. W gruncie rzeczy nasz bohater wcale nie chciał wiele, bo jedynie docenienia roli, którą pełni w grze (niezaproszenie go na imprezę z okazji trzydziestolecia gry było poważnym niedopatrzeniem) oraz dachu nad głową (w końcu pracował na to przez trzydzieści lat!). Szufladkowanie go jako tego złego okazało się błędem. Zresztą pierwsze wrażenie było mylne nie tylko w jego przypadku.


Większość postaci z „Ralpha Demolki”okazało się być kim zupełnie innym, niż moglibyśmy podejrzewać. Przykładowo wyścigowy z „Mistrza Cukiernicy” na pozór były takimi słodkimi, małymi dziewczynkami, a okazały się nieziemsko złośliwe, gdy znęcały się psychicznie nad Usterką i zniszczyły jej samochodzik. Oczywiście sama Usterka, czyli Wandelopa w rzeczywistości była kimś innym, niż sądzili jej współtowarzysze z gry, czy nawet my – widzowie. O samym Królu Candy nawet nie będę wspominać! Godnym pochwały jest fakt, że Disney dla odmiany postanowił pokazać w swojej bajce, że nie należy osądzać po pozorach. Choć zabawny jest fakt, jak w dużej mierze animacje z tej wytwórni przyczyniły się do utrwalenia stereotypu, że brzydki równa się zły, a piękny równa się dobry. Niemniej to miło, że w końcu postanowili naprawiać swoje błędy. Co prawda królewna u Disneya dalej nie potrafi się sama uratować z opałów (choć księżniczkom 2.0 już prawie się to udaje), ale przynajmniej ani ona nie jest specjalnie bierna i uległa, ani jej „królewicz” z innej bajki gry nie jest szablonowy.

Podobało się?

Wraz z pojawieniem się nowego patrona, będzie się pojawiać na blogu nowy odcinek serii True Story! A klikając tutaj możecie się dowiedzieć więcej na temat udzielanego wsparcia.

Ps. Jaką postać z gry lub jaki świat chcielibyście zobaczyć w kolejnej części przygód Ralpha?
Czytaj całość

10 najlepszych tekstów Gosiarelli z 2017 roku


Jak co roku przychodzę do Was z pięcioma najpopularniejszymi artykułami na Gosiarellowym blogu, jak i z pięcioma moimi osobistymi faworytami, o których warto przypomnieć, czy też przedstawić je tym, którzy jeszcze ich nie czytali. Takie moje osobiste TOP10 tekstów z 2017 roku, które warto przeczytać. Znacie je wszystkie?



Wydaje mi się, że w tym roku naprawdę wielu z Was postanowiło sprawdzić, czy koreańskie dramy są warte oglądania! Strasznie się cieszę, że przekonałam się do tego gatunku, a jeszcze bardziej, że i udało mi się część z Was namówić do spróbowania oraz znalazłam sposób, by ułatwić poruszanie się po tych nieznanych koreańskich popkulturowych wodach. Dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli oglądać, podrzucam ten zaskakująco popularny tekst, bo w Poradniku K-dram: Jak zacząć przygodę z koreańskimi dramami znajdziecie odpowiedź m.in. na pytania: od czego zacząć, co i gdzie oglądać oraz na co powinniście się przygotować!



Mam nieodparte wrażenie, że każdy mól książkowy marzy, że gdy dorośnie (lub będzie zmieniał pracę) zostanie pisarzem lub księgarzem (ostatecznie bibliotekarzem). Pewnie w dużej mierze z tego powodu artykuł o blaskach i cieniach życia księgarza cieszył się takim zainteresowaniem... albo zwyczajnie lubicie wiedzieć, jak bardzo marzenia odbiegają od rzeczywistości.


Teoria Połączonego Uniwersum Bajek Disneya, to artykuł, który dzięki fanowskim teorią łączy ze sobą wielu bohaterów bajek Disneya. W końcu nie od dziś wiadomo, że wytwórnia filmów z Myszką Miki słynie z tego, że lubi w swoich animacjach wstawiać całą masę easter eggów. Pytanie tylko, czy takie połączenia są dowodem na to, że wiele baśni rozgrywa się w tym samym uniwersum, czy zwyczajnie scenarzyści nie potrafią nad sobą zapanować lub są leniwi? Jeśli jeszcze nie czytaliście tych teorii, to koniecznie je sprawdźcie i sami wyróbcie sobie zdanie na ich temat!


Dawno, dawno temu Disney stworzył swoją pierwszą królewnę, czyli Śnieżkę. Dziewczyna była miła, dobra, bierna i niesamodzielna, dlatego ciągle musieli ratować ją mężczyźni. Kolejne bohaterki bajek Disneya (zwłaszcza te z ery klasycznej) były do niej bardzo podobne i również musiały znaleźć królewicza, który zapewni im szczęśliwe zakończenie. Prawda jest taka, że wraz ze zmianami społecznymi zachodzącymi w naszej rzeczywistości, zaczęły się także zmieniać bajki oraz ich bohaterki, dlatego ostatnimi czasu mamy do czynienia z Księżniczką 2.0, czyli dzielną singielką.


Byłabym naprawdę zaskoczona, gdyby w 5 najpopularniejszych artykułach nie znalazło się True Story! W ubiegłym roku pojawił się jedynie Shrek, czyli True Story z ogrem i brzydką księżniczką, jednak muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych prawdziwych wersji bajek, ponieważ w przeciwieństwie do większości tytułów, twórcy bajki wykazali się niezwykłą kreatywnością, a jej intertekstualność zwala z nóg!


Wiecie dlaczego tak lubię tworzyć zestawienia moich ulubionych artykułów (poza #NarcyzmTakBardzo)? Ponieważ dzięki temu przegrzebuję archiwum i znajduję teksty, o których całkiem zapomniałam i świetnie się bawię czytając je. Tak samo było w przypadku Po szczęśliwym zakończeniu: Czy miłość u Disneya jest wieczna?, gdzie w trakcie czytania miałam ochotę podać te same przykłady i argumenty, na które po chwili się natknęłam. Cóż... jak widać mój punkt widzenia nie zmienił się po roku od publikacji.


Pomysł na ten artykuł siedział mi w głowie bardzo długo i okazał się decydującym powodem założenia Gosiarella Show. Ostatecznie doszłam do wniosku, że jako artykuł na bloga lepiej się sprawdzi, bo będę w stanie lepiej przedstawić problem, jednak nie zmienia to faktu, że był dla mnie ważny. Zarówno przez to, że pchnął mnie do działania, jak i przez to, że zawsze mi lepiej, gdy wyleję swoją frustrację. Dlatego go podrzucam... i w sumie Krwawy Prank wyszedł całkiem nieźle, więc jeśli nie czytaliście, to raz dwa to zmieńcie!


Okey, tekst o plusach i minusach bycia w związku z wampirem najzwyczajniej w świecie strasznie mnie bawi, więc nie mogło go zabraknąć! To zbyt absurdalny temat napisany w zbyt abstrakcyjny sposób, by go pominąć!


Po półrocznym eksperymencie z oglądaniem telewizji wróciłam z wrażeniami. Myślę, że nie będzie spoilerem, gdy napiszę, że nie byłam zachwycona tym, co tam widziałam. Całkiem poważnie pisząc, byłam wręcz wstrząśnięta tym, co tam znalazłam. Programy paradokumentalne to najmniejszy pikuś. O wiele bardziej przerażające był mocno negatywny przekaz i promowanie chamstwa.


Szczerze mówiąc ogromnie się ucieszyłam, gdy artykuł Patologia romansu, czyli będę chamem, więc mnie kochaj! został wskazany na Gosiarellowej grupie, jako jeden z najciekawszych, bo również uważam, że warto go przypomnieć. I to wcale nie dlatego, że pisałam go dwa razy i myślałam nad tym jak go ugryźć przez wiele miesięcy. Wcale! Zwyczajnie mam serdecznie dość oglądania w popkulturze związków opierających się na patologii i mam nadzieję, że w końcu twórcy przestaną nam wciskać, że to jest romantyczne!

Ps. A Wyy macie może swój ulubiony tekst z Gosiarellowego bloga? Jeśli nie to się nie pogniewam, ani nie będę rzucać gromami. Słowo!
Czytaj całość

Bajeczne premiery, czyli filmy animowane w 2018

Filmy animowane 2018

Premiery filmów animowanych w 2018 roku wyglądają całkiem obiecująco. Dzięki licznym kontynuacją znanych bajek będziemy mogli znów oglądać na ekranie takich bohaterów, jak Ralph Demolka, czy rodzinka Iniemamocnych. Miejmy nadzieję, że nowe tytuły okażą się choć w połowie tak dobre!


Tedi i mapa skarbów (19 stycznia)

Tedi Jones udaje się do Los Angeles, by zapoznać się z nowymi odkryciami archeolożki Sary Lavroff. Odnalazła ona papirus wskazujący na istnienie naszyjnika należącego do mitycznego króla Midasa, który mocą swego dotyku wszystko zamieniał w złoto.
Pełne radości ponowne spotkanie Tediego i Sary szybko zamienia się w niebezpieczną przygodę, kiedy Sara zostaje porwana przez pewnego bogacza, który za pomocą talizmanu chce osiągnąć wieczne, niekończące się bogactwo. Wspólnie z przyjaciółmi – papugą i psem – Tedi będzie musiał użyć wszystkich swych mocy, by uratować Sarę. Przyjdzie mu przemierzyć cały świat, a po drodze pozna nie tylko nowych przyjaciół, ale także nowych wrogów.

Gnomy rozrabiają (26 stycznia)

Chloe przeprowadza się wraz z mamą do nowego miasta. Wszystko jest dla niej nowe – dom, miasto, szkoła i znajomi. Stary budynek, w którym razem zamieszkają wydaje się skrywać wiele tajemnic. Jedną z nich jest osobliwa kolekcja krasnali ogrodowych. Pewnego dnia małe figurki ożywają! Okazuje się, że skrzaty są tak naprawdę legendarnymi strażnikami, którzy od wieków bronią świata przed żarłocznymi istotami z innych wymiarów. Dzielna Chloe, wspólnie z nowo poznanym kolegą z sąsiedztwa o imieniu Liam, przyłączają się do akcji. Zwariowane krasnale wraz z dwójką dzieciaków będą musiały poradzić sobie z pozaziemskim zagrożeniem. Bohater tkwi w każdym z nas – trzeba go tylko obudzić!

Sherlock Gnom (13 marca)

Kiedy Gnoemo i Julia przyjeżdżają wraz z przyjaciółmi do Londynu, ich głównym zmartwieniem jest przygotowanie ogrodu do zbliżającej się wiosny. Wkrótce spostrzegają, że na terenie Londynu ktoś wykrada ogrodowe krasnale na masową skalę. Kiedy okazuje się, że w ogrodzie zostali jedynie oni dwoje, jest tylko jedna osoba, którą można wezwać z prośbą o pomoc… Sherlock Gnom. Sherlock przybywa z odsieczą wraz ze swym nieodłącznym kompanem – Watsonem. Śledztwo zaprowadzi naszych bohaterów w nieoczekiwane miejsca, poznają nowe ornamenty, wspólnie z którymi będą odkrywać nieznane zakamarki miasta.

Anubis (marzec)

Anubus ma być fantastyczno-przygodową animacją ze studia Blue Sky. Niestety nie udało mi się wyniuchać zdjęć, więc będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość, by się przekonać, jak będzie wyglądać ten film. Wiadomo jednak, że fabuła będzie się koncentrować na klątwie mumii, która sprawi, że dusza słynnego egiptologa skazana zostanie na wieczne potępienie w zaświatach. Jego syn wyruszy mu na pomoc, wędrując przez niezwykłe krainy, gdzie stawi czoła niesamowitym zjawom i potworom.

Sgt. Stubby: An American Hero (kwiecień)

Fun Academy Motion Pictures zaprezentuje nam animowany, biograficzny film familijny skupiający się na losach sierżanta Stubby'ego, zabłąkanego boston terriera, który ostatecznie staje się bohaterem podczas I Wojny Światowej.

Iniemamocni 2 (czerwiec)

Pixarowska rodzinka superbohaterów powraca! W kontynuacji  pierwsze skrzypce będzie grał malutki Jack, który zaprezentuje swoje przepotężne supermoce - strzelające laserami oczy, władanie ogniem, piorunami etc. Z kolei Helen postanawia powierzyć opiekę nad domem i dziećmi swojemu mężowi, z czego z pewnością wynikną kłopoty.

Smallfoot (wrzesień)

"Mała stopa" to historia grupy yeti, która spokojnie żyje sobie w górach. Pewnego dnia na ich drodze staje niezidentyfikowany potwór... człowiek.

Hotel Transylwania 3 (12 października)



How the Grinch Stole Christmas (listopad)

Grinch znów powraca, by zepsuć wszystkim ten szczególny świąteczny czas. Mieszkańcy Ktosiowa z niecierpliwością oczekują Białego Bożego Narodzenia, najpiękniejszego czasu w roku. I tylko on, zielony stwór Grinch, nie znosi świąt i zrobi wszystko, by je zepsuć. Przy okazji w oryginalnej ścieżce dźwiękowej głosu Grinchowi użyczy Benedict Cumberbatch.

Ralph Breaks the Internet: Wreck-It Ralph 2 (listopad)

Opowieść skupi się na przygodach Ralpha w internetowej przestrzeni danych, gdy router Wi-Fi zostanie podłączony do automatu, ponieważ musi znaleźć zastępczą część, aby naprawić Sugar Rush. Po drodze Ralph i jego Vanellope von Schweetz napotykają nowe światy i postacie, takie jak modny algorytm Yesss i Disney Princesses.

Spider-Man Uniwersum (25 grudnia 2018)


Oczywiście to nie wszystkie filmy animowane, które pojawią się w 2018 roku. Nie potwierdzono jeszcze daty premier wielu tytułów (m.in. filmowej adaptacji Sonica), w tym kilku kontynuacji, jak choćby Madagaskar 4, czy sequelu Big Hero 6, więc trzymajcie kciuki, by zdecydowano się je wypuścić jak najszybciej!

Ps. Moim osobistym faworytem jest kontynuacja Ralpha Demolki, a Waszym?
Ps2. Jesteście równie zawiedzeni, jak ja, że na horyzoncie nie widać nowej księżniczki Disneya?
Czytaj całość

© Copyright Gosiarella