Jakie są seriale od MTV?

By 14:00 ,

Amerykańskie seriale młodzieżowe

Wbrew pozorom MTV to nie tylko teledyski i żenujące reality show pokazujące, jak nisko upadliśmy (np. Warsow Shore). Po trzydziestu latach swojej działalności stacja MTV postanowiła w końcu postawić na coś bardziej ambitnego, jeśli teen dramy można tak określić. Bądźmy jednak szczerzy MTV od samego początku jest nastawiona na dawanie widzom rozrywki i właśnie dzięki temu jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych stacji, kształtuje trendy, zachowania i modę. Ba! Socjologowie doszli nawet do wniosku, że należy scharakteryzować pokolenie MTV, ale o tym innym razem, bo dziś skupimy się na serialach.

Teen Wolf / Nastoletni Wilkołak (2011 - teraz) - Teen Wolf jest luźno oparty na filmie o tym samym tytule z 1985 rok, a przy tym jedną z dwóch produkcji, które przedzierały szlaki stacji na serialowych wodach, lecz był pierwszym o zabarwieniu fantastycznym. Choć zaczynał nieśmiało w porównaniu z tym, czym jest teraz. Muszę przyznać, że po pierwszym sezonie widać, że MTV nie wiedziało jeszcze co robi i jak się zabrać porządnie do serialu, jednak po pierwszej katastrofie szybko wyciągnęli wnioski, przy tym okazując się niesamowicie pojętnym uczniem, ponieważ kolejne sezony są o niebo lepsze! Teen Wolf jest jednym z nielicznych seriali, które zaliczyły tak zadziwiającą poprawę poziomu. Jeśli jednak nie wiedziecie o czym jest serial to wyjaśnię, że o licealistach, którzy dowiadują się o istnieniu wilkołaków (w późniejszych sezonach również o istnieniu innych stworzeń nadnaturalnych). Ba! Większość z nich sama zmienia się w stwory z legend. Więcej na temat Teen Wolf'a przeczytacie tutaj.

Awkward! / Inna (2011–2015) - drugi serial eksperymentalny stacji, jednak w przeciwieństwie do poprzedniego ma krótszą formę, bo odcinki dwudziestominutowe, a przy tym nie ma w sobie wątku fantastycznego. Opowiada o dość żenujących losach piętnastoletniej Jennie, która zyskuje w szkole popularność, gdy jej wypadek został uznany przez rówieśników za nieudaną próbę samobójczą.

Faking It (2014 - teraz) - bardzo udany następca Akward!. Dlaczego następca? Oba seriale mają dość podobną formę i fabułę. Dwie nastolatki pragną popularności, co zapewnia im omyłkowe okrzyknięcie parą lesbijek. Co ciekawe wynik tej pomyłki tworzy interesujący trójkąt miłosny. Przy tym produkcja jest znacznie lepsza i widać, że MTV ciągle stara się tworzyć coraz lepsze seriale.



Finding Carter (2014–2015) - to dramat młodzieżowy opowiadających o losach nastolatki, która nagle dowiaduje się, że jej całe życie było kłamstwem (nawet imię), a jej ukochana mama nie jest jej matką, lecz porywaczką. Dość ciężka tematyka, jak na serial młodzieżowy, a co dopiero na MTV, a mimo tego sobie poradzili. Osobiście uważam to za najlepszy serial stacji i niezmiernie żałuję, że wbrew zapewnieniom nie doczekał się trzeciego sezonu. Więcej o "Finding Carter" możecie przeczytać tutaj.

Eye Candy (2015) - to serialowy dramat, thriller będący adaptacją książki o tym samym tytule autorstwa Roberta Lawrence Stine. Co ciekawe skupia się na znalezieniu seryjnego mordercy wyszukującym swoich ofiar na portalu randkowym, a przynajmniej do czasu, gdy poznaje Lindy, która staje się jego nową obsesją. Serial został anulowany po pierwszym sezonie, więc możecie pomyśleć, że był klapą, jednak osobiście tak nie uważam.



Scream (2015 - jeszcze trochę pociągnie) - przy ocenianiu tej produkcji nie potrafię być obiektywna, zwłaszcza jako fanka oryginalnej serii horrorów "Krzyk', którą MTV obdarło ze wszystkiego, co było w niej najlepsze, a następnie podało jako średnio interesujący odcinkowiec. Jak nawet powiedziano w pierwszym odcinku "Nie da się przerobić slashera na serial", a MTV to udowodniło. Niemniej serial ma też swoje atuty, a jeśli chcecie przeczytać więcej o wadach i zaletach "Scream" to klikajcie tu.

The Shannara Chronicles (2016-zobaczymy) - kolejny tytuł od MTV oparty na książce. Tym razem na trylogii "Miecz Shannary" Terry’ego Brooksa, która opowiada o świecie, w którym po setkach lat od zakończenia Wielkich Wojnen Ludów i zniszczenia naszej cywilizacji, panują Elfy. Są też ludzie, trolle i gnomy, a niebawem mają powrócić także demony, które zamierzają zniszczyć świat. To chyba pierwszy serial, o którym nie wiem co myśleć pomimo obejrzenia dziewięciu odcinków. Nie jest zły, nie jest zachwycający, ani specjalnie wciągający, ale ma w sobie coś, przez co liczę, że jeszcze się rozkręci.

Powyższe siedem tytułów to wszystkie do tej pory wyemitowane przez MTV seriale. To zasadniczo niewiele, jak na trzydzieści pięć lat istnienia, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że dopiero od pięciu stacja zdecydowała się zabrać za produkcje seriali, a przez ten czas działała bardzo intensywnie i z sukcesem uczyła się na swoich błędach. Myśląc o MTV spodziewaliście się młodzieżówek, więc tu zaskoczenia nie ma, niemniej widać, że podchodzi do tego gatunku znacznie poważniej i podejmuje się cięższych tematów, niż choćby The CW. Niemniej klimat jest bardzo lekki, przy oglądaniu bez trudu można się odprężyć, a odcinki często są wciągające. Co jeszcze cechuje wszystkie te tytuły? MTV dobrze dobiera aktorów, a oprawa muzyczna jest wyjątkowo dobra (warto zwrócić uwagę jakie zatytułowane są odcinki niektórych serii). Ponad to na pierwszy rzut oka widać, że ich produkcje są przeznaczone dla nastolatków i młodych dorosłych, bo emitują niemal same teen dramy. 

Podoba mi się to, że stacja ma w swoim repertuarze zarówno normalne seriale młodzieżowe, których akcja rozgrywa się w amerykańskiej szkole średniej i wszyscy są zasadniczo normalni (tzn. nie posiadają żadnych mocy, ani nie stają się w nocy potworami), jak i te z głównym wątkiem fantastycznym. Przyznaję, że to właśnie to ostatnie przyciąga mnie najbardziej. Na plus zaliczam również tworzenie adaptacji powieści, bo dzięki temu możemy doczytać sobie, co się dzieje dalej (np. jeśli stacja nie zamówi kolejnych sezonów). Widać, że MTV lubi również wskrzeszać stare filmy, czy raczej luźno opierać swoje seriale na nich. Okey, dalej odrobinę dąsam się za Scream, ale przy Teen Wolfie była to dobra decyzja. Jeśli o mnie chodzi początkowo byłam bardzo sceptyczna, jednak z czasem przekonałam się, że stacja potrafi stworzyć porządny serial (może nie najwyższych lotów, ale od tasiemców tego nie wymagam) i teraz z coraz większą pewnością zabieram się za ich nowe tytuły.

Ps. Macie swój ulubiony serial emitowany przez MTV? (Okey, a poza Teen Wolfem?)
Ps2. Powiedzcie mi proszę, czy również byliście nieufni, gdy słyszeliście, że MTV wzięło się za tworzenie seriali, czy tylko ja miałam poważne obawy?

You Might Also Like

0 komentarze